Zakończył się konkurs warzywniczy w gminie Łubianka. Zważono niemal 100 okazów

Łubianka Wiadomości
Fot. Biblioteka - Centrum Kultury w Łubiance

Znamy laureatów tegorocznego konkursu warzywniczego w gminie Łubianka. Rekordzistą został pan Grzegorz Lewandowski z Biskupic. Nagrody odebrali także Ewa Szałkowska i Adam Noworacki. Organizatorzy tradycyjnie planują również spotkanie podsumowujące.

Konkurs warzywniczy w gminie Łubianka, organizowany przez Bibliotekę – Centrum Kultury, ruszył w czerwcu i zakończył się pod koniec września. Uczestnicy rywalizowali w tym roku w dwunastu kategoriach. Nagrodą dla zwycięzcy w każdej z nich był bon o wartości 50 zł, który można wykorzystać w sklepach ogrodniczych. Jak konkurs przebiegał w praktyce?

REKLAMA

Chętni do wzięcia udziału w konkursie kontaktowali się z nami, po czym przyjeżdżaliśmy na miejsce, aby zważyć lub zmierzyć warzywo. Warunek był jeden, nie można było go zerwać – tłumaczy Danuta Kwiatkowska, dyrektorka Biblioteki – Centrum Kultury w Łubiance. – Wydawać by się mogło, że w tym roku aura nie sprzyjała warzywom, ale niektóre okazy były naprawdę dorodne, np. kapusta niemal 9 kg czy marchew prawie 2,5 kg!

Rekordzistą w liczbie tegorocznych zwycięstw był Grzegorz Lewandowski z Biskupic, który zwyciężył aż w dziewięciu kategoriach: arbuz (5,8 kg), burak (3,5 kg), cebula (0,5 kg), kapusta (9 kg), marchew (2,2 kg), ogórek (5,5 kg), pomidor (1,9 kg) i seler (1,6 kg). Oznacza to, że suma wygranych przez niego bonów to 450 zł. Największą dynię (48 kg) zgłosiła Ewa Szałkowska, a nagroda za pora (1,1 kg) powędrowała do Adama Noworackiego. W kategorii ziemniak nie było żadnych zgłoszeń.

Łącznie zważyliśmy w całym konkursie niemal 100 warzyw. Zaskoczyło nas, że najmłodszy uczestnik miał zaledwie 13 lat – opowiada Danuta Kwiatkowska.

Coroczną tradycją jest organizowanie spotkania podsumowującego dla wszystkich uczestników. To dla nich doskonała okazja, żeby wymienić się doświadczeniami i zacieśnić sąsiedzkie więzi. W tym roku, jeśli epidemia nie pokrzyżuje planów, również zostanie zorganizowane takie spotkanie.

Ważne jest to, że uczestnicy naszego konkursu nie rywalizują ze sobą. To prawdziwi pasjonaci, którzy bezinteresownie wymieniają się informacjami na temat podłoża, odmian czy radzenia sobie ze szkodnikami. Tworzą dzięki temu małą, lokalną społeczność – podsumowuje Danuta Kwiatkowska. 

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *