Wolność odtąd dotąd [FELIETON]

Felietony i opinie Wiadomości
Natalia Rososińska-Kozub, Polska 2050

Przegląd prasy nie daje ostatnio wrażenia, że żyjemy tylko sytuacją epidemiczną. Na drugi plan zeszły statystyki zachorowań i kolejne śmierci. Przestały być ważne? Nic podobnego, prawdopodobnie spowszedniały. Nasza uwaga skoncentrowana jest dziś na innych historiach. Ich elementem wspólnym jest wolność.

To fundamentalna wartość, nad którą zwykle reflektują filozofowie. Jeszcze niedawno nie pojawiała się w przestrzeni publicznej tak często. Zdawała się być poza codzienną refleksją. Nie oznacza to wszak, iż wolność do pewnego czasu była i już jej nie ma. Nie da się jednak zaprzeczyć, że jest, w sposób pełzający, ograniczana.

REKLAMA

Ostatnie tygodnie dostarczają nam takich przykładów jak zakończenie współpracy przez TVP z dziennikarką, która w trakcie prezentowania prognozy pogody wystąpiła z emblematem WOŚP. Dowiadujemy się też, że kuratorium oświaty wszczyna postępowania w sprawie nauczycieli wyrażających swoje poglądy na strajkach kobiet. Odsłaniane są kolejne sytuacje przenoszenia prokuratorów do odległych miast. W tle mamy ich przynależność do stowarzyszenia, które stoi na straży demokratycznego państwa. Wymienione przypadki mają wspólny mianownik – ograniczanie wolności słowa, przekonań, zrzeszania się. Powód? Krytyka polityki prowadzonej przez rząd.

Isaiah Berlin, brytyjski filozof, pisał o dwóch koncepcjach wolności. Pozytywna, czyli „wolność do” jest wtedy, kiedy mogę zachowywać się w jakiś sposób. „Wolność od” – negatywna – występuje wówczas, gdy nie muszę czegoś robić i w określony sposób się zachowywać. Jak rozumieć wolność po polsku? Jeśli nie podoba ci się twoja praca, możesz ją zmienić – oto koncepcja fragmentaryczna, według polskiego prezydenta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *