Więcej otwartych furtek [WYWIAD]

Box2 Wiadomości
Kamila Cieślewicz oficjalnie objęła stanowisko dyrektora 12 maja. Fot. nadesłane

Rozmawiamy z Kamilą Cieślewicz, nową dyrektor Chełmińskiego Domu Kultury, o planach na rozwój instytucji oraz o aktualnie podejmowanych działaniach.

Stanowisko dyrektora Chełmińskiego Domu Kultury objęła pani całkiem niedawno. Jak się pani czuje w nowej roli?

REKLAMA

Przede wszystkim jestem świadoma wyzwania, jakie się przede mną pojawia. Czuję nie tyle obawę, co determinację, aby mu sprostać. 

To chyba nie będzie trudne, bo doświadczenie w sektorze kultury ma pani bardzo duże.

Tak, pracowałam m.in. w Chełmińskim Domu Kultury jako kierownik ds. merytorycznych i organizacji imprez. Wcześniej zajmowałam się animacją, realizowałam zajęcia z młodzieżą i dziećmi. Pracowałam również w teatrze. Całe moje życie po szkole średniej było związane albo z bezpośrednią działalnością artystyczną, albo z organizacją wydarzeń kulturalnych. 

W takim razie z pewnością ma już pani wiele planów, związanych z rozwojem Chełmińskiego Domu Kultury. Myślę, że wszyscy spodziewają się, że działalność instytucji pod pani pieczą ruszy z kopyta.

Ja też bym tego chciała, ale w chwili obecnej będziemy chyba musieli jeszcze trochę poczekać na intensywny rozruch. Jak już wszystko wróci do normy, to w pierwszej kolejności skupimy się na tym, aby poznać aspiracje, oczekiwania i dążenia mieszkańców miasta. Dostrzegamy konieczność podniesienia jakości organizowanych wydarzeń. Będziemy starali się dowiedzieć, w jakim kierunku, zdaniem mieszkańców, rozwój kultury miałby podążać. Kolejną kwestią będzie położenie nacisku na współpracę pomiędzy zespołami, które funkcjonują w strukturze Chełmińskiego Domu Kultury. Istotne będą też dla nas działania w ramach animacji kulturowej. Chodzi o zacieśnienie współpracy instytucji z mieszkańcami, włączanie ich w naszą działalność.

Są już plany, w jaki sposób zaktywizować mieszkańców?

Może to być m.in. taki sposób realizacji wydarzeń, aby stały się one bardziej interaktywne. Myślę też o formie warsztatów zewnętrznych, ale ich tematykę będziemy konsultować z mieszkańcami. Musimy wiedzieć, czego chcieliby się uczyć, co ich interesuje. Innym narzędziem mogą być chociażby projekcje filmowe, połączone z prelekcjami. Chcielibyśmy też pójść w kierunku zajęć rodzinnych, żeby nie kreować wydarzeń dedykowanych tylko dzieciom, ale także aby mobilizować rodziców do wspólnych działań. 

Jednym z elementów konkursu na nowego dyrektora było przygotowanie autorskiej koncepcji rozwoju kultury w mieście. Mogłaby nam pani zdradzić szczegóły swojej koncepcji? 

Najważniejszymi elementami koncepcji rozwojowej będą, tak jak już mówiłam, poznanie potrzeb mieszkańców i ich zaktywizowanie. Rozwój kultury w Chełmnie to także sieciowanie, czyli zbudowanie pewnej sieci współpracy pomiędzy innymi instytucjami, organizacjami samorządowymi nie tylko w mieście, ale też w powiecie i województwie. Moglibyśmy współpracować z innymi instytucjami kultury na zasadzie wymian barterowych, związanych z doświadczeniem, kompetencjami. Taka forma współpracy to dla nas, jako pracowników, możliwość skorzystania z transferów wiedzy i umiejętności. Skorzystają na tym także mieszkańcy miasta. Planujemy też współpracę ze szkołami, również ze szkołami średnimi.

Chełmiński Dom Kultury nie zamierza zamykać się na lokalnym podwórku.

Absolutnie nie, chcemy się otwierać, ale też szukać wsparcia w naszej działalności. Im więcej furtek otwartych, tym więcej pomysłów i więcej możliwości. Dla mnie najważniejsze jest, aby ludzie zechcieli wyjść z domu i uczestniczyć w tych wydarzeniach. Myślę, że im bardziej mieszkańcy będą zainteresowani naszą ofertą, tym bardziej my będziemy zmotywowani i zaangażowani w jej tworzenie. Mam nadzieję, że próba otwarcia społeczności na nasze działania powiedzie się.

Czy koncepcja rozwojowa obejmuje także Kinoteatr „Rondo”? 

Mam nadzieję, że uda nam się opracować pewien system koncertów i wydarzeń, które byłyby tworzone cyklicznie. Chodzi o wcześniejsze zaplanowanie kalendarza wydarzeń, żeby mieszkańcy wiedzieli, z czego będą mogli skorzystać. Chcielibyśmy też wykorzystać potencjał Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych, do których należymy. Można na tej bazie realizować różnorodne warsztaty, projekcje, prelekcje we współpracy i przy wsparciu finansowym z SKSiL. 

Realizacja nowej koncepcji będzie dużym wyzwaniem dla pracowników. 

Tak, dlatego stawiamy na wzmocnienie potencjału kadr i podniesienie kompetencji pracowników. Samokształcenie to ważny krok w rozwoju instytucji. Korzystamy z kursów i webinariów dostępnych on-line. Po powrocie do normalności mamy w planach branie udziału w kursach stacjonarnych, m.in. z pozyskiwania funduszy. Pracownicy już wybierają kursy, w których chcieliby wziąć udział. Oprócz tego chcemy wprowadzić wewnętrzny system komunikacji. 

Efektywna komunikacja jest ważna szczególnie teraz, gdy wydarzenia stacjonarne nie mogą się odbywać, a kultura przeniosła się do sieci. Czy Chełmiński Dom Kultury także realizuje jakieś akcje on-line?

Uruchomiliśmy cykl warsztatów tanecznych, perkusyjnych, akcję tworzenia pacynki. Planujemy w najbliższym czasie także dwa konkursy, fotograficzny i wokalny. Przygotowujemy się też do warsztatów ruchowo-tanecznych dla młodszych dzieci. Zajęcia on-line to zderzenie z nową rzeczywistością. Początki były trudne, ale teraz zaangażowanie mieszkańców w nasze akcje jest coraz większe. Pokazujemy naszym odbiorcom, że cały czas się rozwijamy. Mamy jednak świadomość, że po powrocie do normalności będziemy musieli zintensyfikować nasze wysiłki w celu odzyskania dawnych odbiorców i pozyskania nowych. Mam nadzieję, że po zakończeniu obostrzeń mieszkańcy chętnie wrócą do takich miejsc jak Chełmiński Dom Kultury.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *