Widzialna Ręka zrzesza osoby z Torunia i okolic, które chcą pomagać innym

Box1 Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

Już od ponad dwóch tygodni działa „Widzialna ręka” dla Torunia i okolic. „Widzialne” powstają w całej Polsce, po to, żeby pomagać sobie nawzajem w trakcie epidemii, ale nie tylko. Liczą na to, że uda się im nawiązać trwałe relacje społeczne, o które dziś tak bardzo trudno. 

Ręce „widzialne” są inspirowane bezpośrednio programem telewizyjnym z lat 60. i 70. XX w. autorstwa Macieja Zimińskiego. Zachęcał on młodzież do podejmowania inicjatyw prospołecznych, pomocy osobom starszym. Mottem programu było: „Niewidzialna ręka to także ty”. Dziś w całej Polsce powstają facebookowe grupy inspirowane tą ideą. Z założenia mają pomagać osobom starszym, które w tym trudnym czasie nie powinny wychodzić z domów po zakupy czy po to, aby załatwiać sprawy na poczcie czy w urzędzie, osobom podlegającym kwarantannie, czy po prostu tym, którzy źle znoszą izolację i potrzebują z kimś porozmawiać. W grupie toruńskiej jest już ponad trzy tysiące użytkowników i setki ogłoszeń o pomocy. Pomagać chcą również ludzie z podtoruńskich miejscowości.

REKLAMA

Dzielimy się z jej użytkownikami i użytkowniczkami opracowanymi zbiorami zaleceń na bezpieczne zakupy, wyprowadzanie psów, codzienne dbanie o siebie i najbliższych – piszą administratorzy grupy. – Ważne jest, byśmy działali w taki sposób, by nie narażać osób w strefie ryzyka. Chcemy nieść rozsądną pomoc i pragniemy jak najlepiej wzajemnie przygotować się na nadchodzące tygodnie pandemii, szczególnie na jej najtrudniejszy okres. Chcemy dać przestrzeń do zadbania o siebie zarówno fizycznie, jak i psychicznie, tym bardziej osobom wykluczonym ze względu na wiek bądź niepełnosprawność.

Członkowie proponują różne formy wsparcia, nie tylko zrobienie zakupów, wyprowadzenie psa czy rozmowę. Krystian Rubacha, psychoterapeuta, oferuje część swojego czasu pracy pro bono, na wsparcie psychologiczne dla odizolowanych osób – oczywiście za pomocą Skype’a. Tego wsparcia bardzo potrzeba, szczególnie gdy brakuje nam poczucia kontroli i kontaktu z innymi. 

W ruch pomocowy zaangażowały się również korporacje, w tym toruńska Neuca, która zachęca do akcji #zakupydlaseniora. Kolejną formą pomocy jest grupa „Pies w koronie” – ogólnopolska, dedykowana dla osób w kwarantannie, które nie mają jak wyprowadzić swoich pupili.

Pomagają również Ochotnicze Straże Pożarne, jak np. OSP Pędzewo, które wspiera seniorów z sołectw Pędzewo, Gutowo i Górsk. Akcję tam koordynuje druh Marcin Krystek, z którym można kontaktować się mailowo: osp.pedzewo@o2.pl. Wolontariusze mogą i powinni zgłaszać się również do Gminnych Ośrodków Pomocy Społecznej, jak dzieje się np. w gminach Obrowo i Łysomice. Do pomocy zgłosiła się również Wspólnota Słowo Życia Taizé, która z chęcią wesprze seniorów, ale również osoby niemajętne i kobiety w ciąży z Grębocina.

Na front walki z koronawirusem ruszyły również krawcowe amatorki i profesjonalistki. Szyją maseczki chirurgiczne dla szpitali, które borykają się z problemami zaopatrzeniowymi. Warto podkreślić, że jako pierwsze do pracy ruszyły miłośniczki igły i nitki z gminy Wielka Nieszawka. Pracę pań z Torunia koordynuje Daria Teus z toruńskiej pracowni „Uszyjmisie”. W facebookowej grupie „Rezerwa dla szpitali Kujawsko-pomorskie” co dzień organizowana jest zbiórka elementów ochrony osobistej: rękawiczek, płynów, środków dezynfekujących, gogli, kombinezonów. Co ważne, część ze sprzętu wykorzystywanego w szpitalach była do tej pory wykorzystywana w innych sektorach, np. budownictwie i lakiernictwie, gdzie wykorzystuje się maseczki filtrujące do 99 proc. zanieczyszczeń. Takie również można przekazywać w trakcie zbiórki. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.