Smart villages, czyli inteligentne wsie. Czym są i czy jest możliwe ich tworzenie na krajowym gruncie?

Box1 Wiadomości

Dostępny on-line urząd gminy, inwestycje proekologiczne czy internetowe platformy sprzedażowe, oferujące lokalne produkty. To tylko niektóre cechy, charakteryzujące smart villages, czyli inteligentne wioski. Koncepcja może stać się remedium na problemy współczesnych wsi, takie jak wyludnianie czy niedofinansowanie, choć na razie – jak twierdzą eksperci – jest jeszcze w powijakach. 

Smart villages to koncepcja wyrosła z idei smart cities, czyli inteligentnych miast, bazujących na nowoczesnych technologiach. Celem tworzenia inteligentnych wiosek jest z jednej strony zaspokajanie potrzeb danego obszaru, a z drugiej wykorzystywanie jego potencjału. 

REKLAMA

– Koncepcja smart villages jest w dalszym ciągu w fazie „dziecięcej”. To znaczy, że wciąż poszukuje się cech, które skonkretyzowałyby to pojęcie. Można jednak określić, że smart są te wsie, które wykorzystują technologie cyfrowe i innowacje w swoim codziennym życiu, poprawiając w ten sposób jego jakość, polepszając standard usług publicznych i lepiej wykorzystując zasoby lokalne – tłumaczy Łukasz Komorowski, asystent w Instytucie Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk.

Wdrożenie w życie tej idei prowadzi nie tylko do podniesienia jakości usług lokalnych czy poziomu bezpieczeństwa, ale także jest odpowiedzią na takie problemy obszarów wiejskich, jak niedoinwestowanie, wyludnienie czy przepaść cyfrowa. W kontekście tej ostatniej istotny jest nie tyle sam dostęp do internetu (GUS podaje, że w 2020 r. niemal 90 proc. gospodarstw domowych na wsi posiadało dostęp do internetu), co stałe podnoszenie kompetencji cyfrowych mieszkańców wsi. Bez nich sprawne funkcjonowanie e-administracji, e-usług czy e-handlu nie będzie możliwe. Działania w duchu smart, jakie podejmują polskie wsie, są zarówno infrastrukturalne, jak i technologiczne, środowiskowe czy społeczne. To m.in. wznoszenie ekologicznych budynków, tworzenie internetowych platform sprzedaży produktów lokalnych, zakładanie ogrodów deszczowych czy wychodzenie z ofertą kulturalną do mieszkańców (biblioteki plenerowe). Najciekawsze z inicjatyw nagradzane są w konkursie „Moja smart wieś”, organizowanym w ramach Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich. Jedną z największych barier wdrażania koncepcji smart villages są rzecz jasna niewystarczające zasoby finansowe. Pod koniec roku rozpocznie się nabór na granty, dzięki którym będzie można sfinansować projekty z dziedziny smart villages, a Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi planuje także rozpoczęcie pilotażowego programu wsparcia finansowego smart inwestycji dla samorządów terytorialnych. Wspierane mają być inwestycje dotyczące zrównoważonego gospodarowania wodami, przeciwdziałania zmianom klimatu czy odnawiania obiektów zabytkowych na potrzeby lokalnej społeczności. To ona bowiem jest głównym fundamentem, na którym opiera się idea smart villages.

– Inteligentne wsie tworzą społeczności, które nie chcą biernie czekać na nadejście zmian. Mieszkańcy smart villages podejmują inicjatywy, aby znaleźć praktyczne rozwiązania podstawowych problemów i wykorzystać nowe możliwości w tworzeniu miejsc bardziej przyjaznych do życia – mówi Ryszard Kamiński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. – Idea smart villages skupia się na mieszkańcach – to dla nich ma być kreowane otoczenie, w którym żyją i przebywają. Rozwija się ona wszędzie tam, gdzie są ludzie, którzy chcą coś zmienić, ulepszyć w lokalnym otoczeniu.

Problem pojawia się, jeśli takich ludzi zaczyna brakować.

– Często mówi się o tzw. błędnym kole „upadku” wsi. Spadek liczby mieszkańców zmniejsza zasobność lokalnego budżetu. Malejąca liczba potencjalnych użytkowników i rosnące koszty świadczenia usług sprawiają, że władze lokalne niechętnie podejmują się realizacji inwestycji poprawiających warunki życia. Brak bodźców ekonomicznych prowadzi do stagnacji gospodarczej. Słabo rozwinięty rynek pracy wzmacnia proces emigracji, a w ten sposób koło „rozpędza się”, powodując dalszą zapaść społeczno-gospodarczą – wyjaśnia Łukasz Komorowski.

Uniwersalnego rozwiązania dla smart villages zatem nie ma, nie ulega jednak wątpliwości, że bez czynnika ludzkiego koncepcja nie ma szans powodzenia.

– Wieś nie będzie inteligentna, jeśli nie zaangażują się w to ludzie. Ważna jest więc osoba, która potrafi do ludzi dotrzeć i zmobilizować do wspólnego działania na rzecz miejsca, w którym żyją – podsumowuje Ryszard Kamiński.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *