Sądne dni [FELIETON]

Felietony i opinie
Jan Krzysztof Ardanowski, Poseł na Sejm RP

Dla konsumpcyjnej, lekceważącej wszystko i wszystkich, szargającej wszelkie świętości ludzkości nadeszły sądne dni. Choroba wokół nas, śmierć, strach o najbliższych, nerwy, agresja. Każdy żąda natychmiastowej pomocy. A przecież wielu z nas było tak pewnych siebie. O czym były dyskusje na imprezach, na wczasach all inclusive itd.? Ano, że państwo niepotrzebne, bo po co utrzymywać urzędników? Składki na ZUS czy KRUS niepotrzebne, bo to zbędny haracz obniżający zarobki. Podatki? A po co? To przecież okradanie przedsiębiorców z ich zarobków. Urząd skarbowy się czepia, restrykcyjnie kontrolując, czy nie ma „lewych” faktur, tworzenia fikcyjnych kosztów, oszukiwania na podstawie opodatkowania. 

A teraz co? Nerwy na służbę zdrowia, że sobie nie daje rady. Przemęczeni lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, personel pomocniczy, wszyscy „na ostatnich nogach” starają się jak mogą, a od ludzi słyszą najczęściej wyzwiska i obelgi. Przemęczeni pracownicy sanepidu, nieprzygotowani do tak wielkiej skali zagrożenia, bo nikt w Europie ani na świecie nie przygotowywał się na pandemię. Rozmawiam z pracownicą, która płacze, bo odbiera setki telefonów, gdzie wszyscy „wydzierają się” na nią, bo coś w tej machinie walki z koronawirusem nie działa. Wielu bajdurzy, jak to dobrze sobie radzą w innych, lepiej zorganizowanych krajach. Tak? To proszę śledzić w telewizji, jaka w tych „lepszych i zamożniejszych” krajach zachorowalność i śmiertelność.

REKLAMA

Kochani! Starajmy się, choć to trudne, opanować swoje emocje, nie obrażać innych, szanować pracowników różnych instytucji walczących o nasze życie i zdrowie. Uprzejmość, uśmiech, czasami przez łzy, życzliwość i solidarność niech budują nasze wzajemne, międzyludzkie relacje. Pamiętajmy też, że wszyscy mamy obowiązki wobec Polski i rodaków. Szczególnie teraz, w chwili próby, gdy wspominamy odzyskanie niepodległości przez naszych przodków w 1918 r., pokażmy, że ich wysiłku nie zmarnujemy i jesteśmy wolnej Polski godni!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *