Obostrzenia jak pogoda… tylko kibiców żal! [FELIETON]

Felietony i opinie Wiadomości
Przemysław Termiński, przedsiębiorca

Kto by pomyślał jeszcze kilkanaście, wróć… kilka dni temu, że z temperatury -15 stopni Celsjusza, tak uśredniam już lekko, wejdziemy w niemalże wiosnę z 15 stopniami, ale na plusie? Sam zabrałem moją rodzinę na szybkie szusowanie po stokach w jednej z polskich stacji narciarskich. No i właśnie z niej wróciłem, gdyż warunki w kilkanaście godzin zmieniły się diametralnie. Anomalie, anomalie, prawie jak w serii „Matrix” braci, wówczas jeszcze braci, Wachowskich. No i właśnie te anomalie są naszą obecną codziennością. Jak tu cokolwiek planować, skoro po wielkich opadach śniegu wyjrzy słoneczko, które mocno przygrzeje, i z zabawy w puchu robi się breja, mnóstwo kałuż, no i dziury wychodzą na drogach? No i tak też mamy z obecnymi rozporządzeniami w sprawach pandemii. Jak tu cokolwiek planować na dwa tygodnie do przodu, skoro według wytycznych sprzed kilku miesięcy zamykamy, gdy niby jeszcze daleko do pułapu zachorowań na COVID-19, gdzie zamknięcia powinny mieć miejsce? Ba! Jak tu planować z dnia na dzień, skoro nagle dostajemy informację, kto, w jaki sposób może przekraczać granicę bez czy też z kwarantanną? No nie da się, nie da się… Wiem o tym doskonale, bo sami w Klubie Sportowym Toruń mieliśmy w ostatnich kilku dniach zagadkę, czy zawodnicy będą mogli przylecieć na przedsezonowy obóz, czy też czeka ich kwarantanna, a przecież sezon już blisko. A skoro o sezonie mowa, to zostało nam raptem kilkanaście dni do pierwszych planowanych treningów na Motoarenie. I dobrze! Przecież nie ma nic lepszego niż żużel na wiosnę. Niemniej z drugiej strony mam pewne obawy i wypełnia mnie pustka. Miałem przyjemność obejrzenia we wtorek jednej tercji naszych toruńskich hokeistów, gratuluję wygranej, i kurczę, sport bez kibiców… to jednak nie jest ten sam sport! Nie wyobrażam sobie, by po powrocie do Speedway Ekstraligi naszym „Aniołom” przyszło jechać pierwszy mecz z Falubazem przy pustych trybunach. Kurczę, jakoś tak nieswojo, dziwnie, ponuro, smutno… Liczę więc na to, że jednak ktoś opanuje ten pęd zawirowań, wszystko wróci na swoje miejsce, a kibice tam, gdzie ich miejsce… Prosto sprzed telewizora na stadiony!

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *