No i…? [FELIETON]

Felietony i opinie Wiadomości
Przemysław Termiński, przedsiębiorca

Mija kolejny tydzień walki z pandemią. I nie wiem jak u Państwa, ale we mnie pojawiła się iskierka nadziei. Po pierwsze spadek liczby aktywnych zachorowań. Nie wiem wprawdzie, jaki wpływ ma na to zmniejszenie liczby testów, ale być może faktycznie nabieramy pewnej odporności zbiorowej. Wprawdzie zgonów jest nadal bardzo dużo, jednak jakby nieznacznie, ale jednak poprawiła się ogólna organizacja i dostępność służby zdrowia. Główna w tym zasługa ofiarności medyków, dlatego należą im się podziękowania. Na froncie walki z UE ostry kurs kolizyjny, chociaż i tu pojawia się iskierka optymizmu. Nie dalej jak kilka minut temu do mediów wyciekła informacja, że chyba… chyba się dogadali. Kto? Ano polski i węgierski rząd oraz niemiecka prezydencja UE. Pytanie, czy kompromis zaakceptuje reszta państw członkowskich. O tym dowiemy się jutro. I tylko na naszym lokalnym podwórku zostali z przysłowiowym tyłkiem na postrzał TVP Jacka Kurskiego i partia Solidarna Polska pana ministra Zbigniewa Ziobry. Dlaczego? Ta pierwsza ostatni tydzień poświęciła na przekonywanie Polaków o tym, jaka UE jest zła, ile to my straciliśmy na byciu członkiem tejże, głównie poprzez wyciek jakichś mitycznych pieniędzy z Polski. Ponoć jakbyśmy w UE nie byli, to by nie wyciekły. Taki drobiazg jak to, że we współpracy z większością państw unijnych to my więcej sprzedajemy im niż oni nam – zręcznie zostało pominięte. Oto propaganda, którą dziś TVP będzie musiała odkręcać. Inny uczestnik rozgrywki, Solidarna Polska, głośno zadeklarowała: „veto albo śmierć”. A także, że jeśli premier Mateusz Morawiecki zaakceptuje JAKIKOLWIEK kompromis, to straci ich zaufanie i… no właśnie… no i? Kupuję popcorn i czekam na to „no i…”.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *