“Myśl globalnie, działaj lokalnie!” [FELIETON]

Felietony i opinie Wiadomości
Natalia Rososińska-Kozub, Polska 2050

Prawo wyborcze to ogół norm prawnych regulujących proces wyborów. W Polsce każdy obywatel, który ukończył 18 lat i nie jest ubezwłasnowolniony lub pozbawiony praw publicznych i wyborczych prawomocnym wyrokiem sądu, ma prawo głosować. Każdy obywatel niespełniający nawet powyższego warunku ma prawo narzekać, utyskiwać, wyrażać niezadowolenie. To pierwsze prawo często wydaje się nam czymś abstrakcyjnym, zbyt górnolotnie brzmiącym. Narzekanie, z którym nota bene jesteśmy narodowo kojarzeni, jest bliższe życiu, takie swojskie. Możliwe, że większość z nas ma je w swoim pakiecie postaw. Gdy się nad tym zastanowić – czy rzeczywiście łatwiej jest siedzieć na kanapie i krzyczeć do telewizora na wieść o kolejnej politycznej aferze? Powszechnie wiadomo, że takowe zdarzają się z częstotliwością kwalifikującą je na serial. Z punktu widzenia naszego zdrowia nie jest to wybór ekonomiczny. Z perspektywy obywatelskiej – tym bardziej nie!

            Co więc zrobić, gdy wydaje się, że niewiele można jako zwykły mieszkaniec miasta?

REKLAMA

I dlaczego tak paraliżujące jest to przekonanie?

            Na to pytanie może nam odpowiedzieć choćby psychologia. W niejednym poradniku wyczytamy, że ważne jest skoncentrowanie na małych celach, dostrzeżenie poszczególnych punktów na naszej drodze. “Małymi krokami do celu” – tak to brzmiało? A tak bardziej w myśl naszego Ruchu – “centymetr po centymetrze”.

            Co możesz zrobić dziś, gdy nie ma żadnych narodowych wyborów, na które, możliwe, że i tak byś nie poszedł, bo myślisz, iż nie warto, nic to nie zmieni? Możesz działać lokalnie:  aktywizować obywatelsko swoich sąsiadów, należeć do rady okręgu, pomagać innym, promować ekologię. Zrób to!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *