Muzyczni ambasadorzy regionu. Zespół Myasta pracuje nad debiutancką płytą

Box2 Wiadomości
fot. nadesłane

Trwają prace nad klipami do utworów formacji Myasta. Grupa zwyciężyła w konkursie radiowej Czwórki, pokonując ponad 300 zespołów i w nagrodę zyskała możliwość nagrania debiutanckiej płyty oraz jej wypromowania. Teledyski do dwóch utworów kręcone są w Unisławiu przy współpracy z mieszkańcami gminy i Gminnym Ośrodkiem Kultury.

Formacja powstała w 2015 r. z inicjatywy wokalisty i lidera Michała Kowalskiego (pseud. Majki) i perkusisty Mariusza Mitury. Majki muzyką zajmuje się już od 15 lat. Po rozpadzie ostatniego zespołu, w którym grał, i powrocie do rodzinnego Chełmna od razu zaczął odświeżać stare, muzyczne kontakty. Wiedział, że bez muzyki żyć nie może. Ostatecznie do zespołu weszło osiem osób. Obok Michała i jego brata Adama oraz Mariusza to także Marcin Pankowski (cała czwórka z Chełmna) oraz Szymon Kubiak, Dominik Gryń i Tomek Stachowicz z Bydgoszczy. Stawkę zamyka Paweł Nowicki, mieszkający obecnie w Toruniu. Ich początki nie były łatwe.

REKLAMA

Trochę się włóczyliśmy. Najpierw była jakaś mała salka w Bydgoszczy, potem graliśmy w garażu naszego pierwszego klawiszowca Michała Koźlika – wymienia Majki, wokalista zespołu.

Ostatecznie salę prób z prawdziwego zdarzenia udało się znaleźć w Gminnym Ośrodku Kultury w Unisławiu. Początkowo Paweł Marwitz, dyrektor ośrodka, miał wątpliwości, czy instytucja kultury jest odpowiednim miejscem dla muzyków. Zdanie zmienił już po pierwszej próbie i stał się jednym z największych fanów formacji, a prywatnie także przyjacielem jej członków.

Jestem przekonany, że chłopacy z zespołu skorzystają z możliwości, jakie się przed nimi otworzyły. Czeka ich duża kariera, a my będziemy ich wspierać z całych sił, bo to muzyczni ambasadorzy naszego regionu – zapewnia Paweł Marwitz, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Unisławiu.

Chłopacy szybko znaleźli wspólny język, muzyczny i mentalny. Nadawali na tych samych falach. Wszyscy są jednak indywidualistami, każdy inspiruje się innymi artystami. To naturalnie doprowadza do różnicy zdań i ożywionych dyskusji. Bywa gorąco.

Nie zawsze jesteśmy zgodni co do kierunku muzycznego, w jakim chcemy podążać. Czasem, jak pracujemy nad aranżacjami, to jest prawdziwa burza. Każdy ma u nas silny charakter. Zawsze udaje nam się jednak znaleźć kompromis – opowiada Majki.

Tworzą przede wszystkim muzykę reggae, ale inspirują się także takimi gatunkami, jak hip-hop, dub, ska, rock i alternatywa. 

Skojarzenia z muzyką reggae są jednoznaczne. Ale też stereotypowe. Muzyka reggae to też muzyka buntu, która mówi o tym, z czym chcemy walczyć i z czym się nie zgadzamy – mówi Majki. – Pisząc teksty, staram się być szczery, bo ludzie to czują, czują fałsz w tekście. Nie dają się łatwo omamić.

Pierwszego koncertu Myasta nie wspomina zbyt dobrze, ale za to wszyscy muzycy zgodnie twierdzą, że najlepszy występ dali podczas Chełmińskich Walentynek.

Była masa ludzi, którzy dali nam mega dużo energii. Cała płyta rynku była pełna, długo się potem o tym koncercie mówiło. Graliśmy przed Margaret, ale wszyscy twierdzili, że to my byliśmy gwiazdą wieczoru – wspomina Majki. 

Zespół wziął udział w 4. odsłonie konkursu „Wydaj płytę z Będzie Głośno”, organizowanego przez Polskie Radio Czwórka. W tym roku do rywalizacji stanęła rekordowa liczba zespołów. Formacja Myasta pokonała 328 z nich, wygrywając możliwość wydania pierwszej płyty. Do tego kampania promocyjna, profesjonalna sesja zdjęciowa i koncert w radiu. 

To był totalny szok! Ja się zapowietrzyłem, jak usłyszałem o wygranej. Poczułem, że muszę wstać i coś zrobić, ale nie wiedziałem, co! To była taka euforia. Straszna, ale pozytywna. Potrzebowałem dużo czasu, żeby się z tym oswoić. Wzajemnie nakręcaliśmy się radością – emocjonuje się Majki.

Debiutanckiego krążka grupy będzie można posłuchać już w listopadzie. Grupa w ramach promocji swojego albumu nagrywa dwa teledyski, oba w Unisławiu. Prace nad pierwszym z nich już się zakończyły. Uczestniczyły w nim dzieci i młodzież z gminy Unisław i okolic. Plan zdjęciowy trwał aż osiem godzin, ale zarówno członkowie zespołu, jak i młodzi artyści byli pełni pozytywnej energii. Finansowanie teledysku, kręconego na unisławskiej hali, zagwarantowała radiowa Czwórka. Natomiast projekt drugiego teledysku, nad którym prace wciąż trwają, finansowany jest przez gminę Unisław. Klip Maksyma i Mariusza Ziembów będzie dużą promocją dla samorządu, ponieważ pojawią się w nim lokalne zabytki, przyroda i infrastruktura. 

Potencjał zespołu gmina Unisław i starostwo w Chełmnie zauważyły już dawno temu. Dowodzi tego tytuł Człowieka Kultury 2019, który przypadł w udziale wokaliście Michałowi Kowalskiemu. Ten i następujące po nim sukcesy przywodzą na myśl tylko jedno skojarzenie. Początek drogi ku karierze.

Pracujemy w różnych branżach, większość z nas ma już pozakładane rodziny. Nie wiem, czy byśmy potrafili zrezygnować z dotychczasowego życia i całkowicie poświęcić się zespołowi. Myślę, że ja bym mógł, ale zespół to nie tylko ja, tworzymy go wszyscy – wyjaśnia Majki. – Wymagałoby to dużego zastanowienia, może przewartościowania pewnych spraw. Muzyka to ryzykowna branża. Dziś jesteś na topie, a za chwilę już cię tam nie ma.

Wygrana obudziła jednak w chłopakach nadzieję. Przede wszystkim na to, aby ich muzyka zaczęła docierać do coraz większej grupy odbiorców. 

Nie myślę o tym, co będzie za pięć czy dziesięć lat. Chciałbym być po prostu kilka albumów dalej, chciałbym, żeby nie brakło nam inspiracji. Jedynie tyle – deklaruje Majki.

Skromność to cecha, której wielu współczesnym kapelom brakuje. Czy w tym przypadku okaże się kluczem do sukcesu?

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *