Military Moto Toruń i okolice zrzesza fanów dawnej motoryzacji

Box2 Obrowo
fot. nadesłane

Military Moto Toruń i okolice jest klubem zrzeszającym pasjonatów dawnej motoryzacji. Choć grupa zawiązała się dość niedawno, prężnie się rozwija i nie zamyka się na nowych członków. Duża część z nich pochodzi z gminy Obrowo, gdzie ostatnio odbył się wyjątkowy zlot, by pomóc spełnić marzenie niepełnosprawnego Adama.

Klub swoją działalność rozpoczął na początku roku. Jego członkowie mają wyjątkową pasję – kolekcjonują stare motocykle, zwłaszcza te pochodzące z czasów II wojny światowej. Jest to nie tylko kosztowne zajęcie, ale i wymagające dużo wysiłku. Wiekowe pojazdy nierzadko wymagają odnowienia. Tu właśnie wkrada się pasja, która daje motywację do działania. Członkowie Military Moto sami przyznają, że szybkie motocykle już ich nie interesują. Swoją uwagę kierują w stronę motoryzacji minionych lat. 

REKLAMA

Grupa skupia się wokół członków – założycieli: Pawła Wasickiego, Henryka Łangowskiego i Sławomira Celmera. Dwaj ostatni na co dzień mieszkają na terenie gminy Obrowo, gdzie klub zyskał ostatnio na popularności. Zainteresowanie rośnie m.in. dzięki organizowanym zlotom, przy okazji których nie może zabraknąć pojazdów, jakich na co dzień nie ujrzymy na ulicach. 

– Grupa istnieje od niedawna i buduje się cały czas. Jeździmy na zloty, chcemy to wszystko jakoś rozkręcić – mówi Paweł Wasicki, od którego wyszła idea założenia Military Moto.

Obecnie grupa liczy już kilkadziesiąt osób, w tym sporą część stanowią mieszkańcy gminy Obrowo. Klub łączy jednak także ludzi z Torunia i okolicy. W szeregi przyjmuje każdego, komu nie brak zapału i zainteresowania dawną motoryzacją, ale i militariami. W ostatnim czasie pandemia utrudniła nieco spotkania, ale członkowie klubu ani myślą o zawieszeniu działalności.

– Grupa powstała, by przyciągać jak najwięcej ludzi i dobrze się tym bawić. Chcemy brać udział w festynach czy robić parady motocyklowe – opowiada Paweł Wasicki. 

To, że Military Moto potrafi zaangażować się w szczytną sprawę, udowodnili niedawno w Osieku nad Wisłą, gdzie zorganizowali minizlot, by pomóc w spełnieniu marzenia niepełnosprawnego chłopca z Dobrzejewic, Adama Łyszczarczyka. Marzeniem była przejażdżka quadem. Klub zdecydował się wyjść naprzeciw oczekiwaniom chłopca i przyjął go w swoje szeregi. 

– Nasze motocykle to oczywiście nie quady, ale jazda nimi daje taką samą, jeśli nie większą, frajdę – mówił przy okazji akcji Henryk Łangowski z Łążyna, jeden z członków klubu. – Postanowiliśmy więc przyjąć Adama w nasze szeregi, zorganizować dla niego minizlot w Osieku nad Wisłą i przy okazji pojeździć z nim motocyklami.

Choć chłopiec rozchorował się i na spotkaniu nie stawił, członkowie Military Moto i tak spotkali się dla niego. Nie zabrakło symbolicznej salwy z zabytkowej armaty, którą, jako fani militariów, oczywiście posiadają. Takie akcje pokazują, że członkowie klubu nie tylko wykazują się pasją do motoryzacji, ale i wielkimi sercami. Dzięki pojawieniu się w Osieku nad Wisłą, w gminie Obrowo zyskali kolejnych sympatyków. Już teraz zapowiadają kolejne zloty w przyszłości i wygląda na to, że ich pasją udaje im się zarazić coraz więcej osób. 

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *