Mieszkańcy gminy Unisław wspominają Grzegorza Redo

Box2 Wiadomości
fot. nadesłane

Sport i piłka nożna były całym jego życiem. Przyjaciele i bliscy podkreślają jego pasję, zaangażowanie i humor, którymi kierował się w swoich działaniach. Zostawił po sobie świetnie prosperujący klub, szereg sukcesów i ciepłe wspomnienia.

Grzegorz Redo z zawodu był taksówkarzem. Swoją przygodę w świecie sportu zaczął od jeżdżenia z dziećmi na zawody piłkarskie i bardzo szybko przejął rolę trenera. Na początku lat 90. został prezesem klubu KS Unislavia i funkcję tą pełnił do września 2010 r. Pod jego wodzą drużyna sięgnęła po wiele sukcesów, poczynając od zwycięstw w głośnych turniejach „Coca-Cola Cup”, aż do dwukrotnego awansu z A-klasy do 5 ligi. Klub stał się dla niego wszystkim i to właśnie pod jego przewodnictwem święcił największe triumfy. Bliscy współpracownicy wspominają jego bezgraniczne zaangażowanie, radosne chwile, żarty i zabawne powiedzonka. Przyjaciele zapamiętali go, jako uśmiechniętego, serdecznego i zawsze chętnego, aby dzielić się swoją pasją z innymi.  

REKLAMA

Wszyscy go znali, nie tylko w Unisławiu, każdy go cenił. Lubił pożartować, nie można go było nie lubić – mówi Dawid Berej, prezes KS Unislavia. 

Młodzież go kochała. Przekazywał jej wartości, którymi sam kierował się w życiu. Grzegorz Redo potrafił stworzyć w klubie atmosferę braterstwa i bez ustanku przypominał swoim wychowankom, jak ważne są zasady fair play, nie tylko na boisku, ale także w życiu. Swoją postawą przyczyniał się do integrowania lokalnej społeczności.

Zaszczepił w nas zespołowość, budował charakter, dzięki czemu jesteśmy jedną rodziną – opowiada Dawid Berej.

Grzegorz Redo przez lata wychował wielu zawodników, zarówno w sekcji juniorskiej, jak i seniorskiej. Pod jego skrzydłami szkolili się m.in. Jakub Piotrkowski czy Bartłomiej Kowalski. Dbał o ciągły rozwój swoich zawodników, dlatego sprowadzał do klubu trenerów, którzy grali w ekstraklasie, np. Jarosława Kota czy Mirosława Rzepę. Grzegorz Redo troszczył się nie tylko o młodzież, zrzeszoną w klubie, ale także o sam stadion KS Unislavii, o stadionową murawę i jej otoczenie. Za jego czasów została też zainicjowana międzynarodowa wymiana z partnerską gminą Hohenhameln. Po odejściu na emeryturę w 2010 r. klub postanowił nagrodzić Grzegorza Redo za wieloletnie wysiłki w rozwój sportu na terenie gminy. Wyróżnił go tytułem Honorowego Prezesa.

To był wspaniały człowiek. Dawał szansę młodym ludziom na to, by rozwijali swoją pasję do gry w piłkę nożną. Zaszczepiał w nich zasady sportowej rywalizacji. Był niesamowicie zaangażowany. Trudno mi się pogodzić z tą śmiercią – wspomina Jakub Danielewicz, wójt gminy Unisław.

Grzegorz Redo odszedł przedwcześnie, w wieku zaledwie 65 lat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *