Gdzie dwóch się bije… [FELIETON]

Felietony i opinie Wiadomości
ardanowski polityk pis
Jan Krzysztof Ardanowski, Poseł na Sejm RP

Niedawno obchodziliśmy rocznicę Konstytucji Trzeciego Maja. Zastanawiam się, czy gdyby naprawę państwa podjąć wcześniej, można było Polskę wtedy uratować. W tegoroczne obchody, w sposób oczywisty, wpisuje się kontekst wojny na Ukrainie, czy, szerzej, naszych relacji w minionych wiekach. Kiedy Polacy, Litwini i Kozacy, czyli protoplaści współczesnego narodu ukraińskiego, działali razem, wtedy odnosili zwycięstwa. W ryzach trzymana była Orda Krymska, broniliśmy chrześcijaństwa przed zalewem islamu ze strony Porty Otomańskiej, nie podnosiła głowy Moskwa. Jednak elity polskie i litewskie, w szczególności magnatów posiadających na terenach Ukrainy swoje latyfundia, zaślepiła mania wielkości i wyjątkowości. Brak zgody elit Rzeczypospolitej Obojga Narodów na uznanie za równego Polakom i Litwinom narodu ruskiego, czyli Kozaków, wtedy, kiedy mogło to odwrócić bieg historii Rzeczpospolitej, był, moim zdaniem, największym błędem polskiej polityki XVII w. Owszem, kiedy strach zajrzał w oczy, była unia hadziacka i potwierdzająca ją ugoda cudnowska. Na uznanie równości godził się król, szlachta na Sejmie już była gotowa na nobilitację Kozaków, ale było już za późno. Rosnący w siłę, nienawidzący Polski nasi sąsiedzi, zaprzaństwo części elit Rzeczypospolitej, przedkładanie własnych interesów nad dobro ojczyzny, to wszystko doprowadziło do upadku. Jak napisał Sienkiewicz w „Ogniem i mieczem”: „Opustoszała Rzeczpospolita, opustoszała Ukraina. Wilcy wyli na zgliszczach dawnych miast i kwitnące niegdyś kraje były jakby wielki grobowiec. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą”. Do starych krzywd, które nasze narody sobie wzajemnie wyrządzały, z poduszczenia naszych wrogów, doszły nowe, a Rosjanie, którzy ukradli Ukrainie nawet nazwę, od Rusi przecież się wywodzącą, zacierali ręce. Na Boga, teraz, kiedy na Ukrainie, ofiarą krwi naszych sióstr i braci Ukraińców, ważą się losy naszej części Europy, nie popełnijmy błędów naszych przodków!

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.