DzieńNiepodległości [FELIETON]

Felietony i opinie Wiadomości
Przemysław Termiński, przedsiębiorca

Dzień Niepodległości. Minęło ponad 100 lat. Niestety uroczystości zaplanowane i oczekiwane przez wielu Polaków albo się nie odbędą, albo będą znacznie okrojone. W otaczającej nas pandemicznej rzeczywistości staramy się myśleć o sobie, o najbliższych i o nadchodzącej przyszłości. Wielu z nas obserwuje z niepokojem wzrost liczby zachorowań. Jeszcze dwa miesiące temu choroba wydawała się obca i odległa. Mało kogo dotyczyła. Dwa miesiące temu nie tylko nie znałem nikogo, kto by chorował czy nie daj Boże zmarł, ale nawet nie znałem nikogo, kto znał kogoś, kto zachorował… Dziś nie tylko, że znam ludzi, którzy stracili bliskich, nie tylko, że znam dziesiątki chorych, ale nawet sam już przeszedłem kilka tygodni temu chorobę. Zarówno ja, jak i kilkunastu moich bliskich i przyjaciół z covidowymi objawami uporaliśmy się w miarę sprawnie. Jedni po tygodniu, inni po dwóch czy trzech. Na szczęście. Takich jak my jest wielu. Szacuje się, że nawet 10 razy więcej, niż mówią oficjalne statystyki. W chorobie najgorsze były nie ogólne objawy, osłabienie, gorączka, utrata smaku czy węchu, ale obawa o to, co będzie, kiedy komuś się pogorszy. Kiedy trzeba będzie wezwać karetkę i godzinami szukać miejsca w szpitalu. A co, jak zabraknie leków, jak dla ś.p. ojca mojej koleżanki, który zmarł w Bydgoszczy, nie doczekawszy pomocy; co, jak zabraknie miejsca pod respiratorem… Z takimi obawami dziś mierzymy się wszyscy i pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że wirus odpuści, że uzyskamy odporność zbiorową albo że pojawią się skuteczne szczepionki. Do tego czasu dbajmy o siebie, o bliskich, nie zapominając jednak o tych wszystkich, którzy poświęcili wszystko, abyśmy mogli być tu, gdzie jesteśmy i cieszyć się tym, co mamy.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *