Czy już czas światło zgasić? [FELIETON]

Felietony i opinie Wiadomości
Przemysław Termiński, przedsiębiorca

Nie wiem, czy to nie będzie jeden z moich ostatnich felietonów. Nie dlatego, że nie chcę pisać. Ani nie dlatego, że redakcja „Poza Toruń” mogłaby chcieć mnie zmienić. Tylko dlatego, że redakcja „Poza Toruń” zaraz może zniknąć razem z naszą gazetą. Rząd ma plan. Plan „repolonizacji” mediów.

Nie wiem wprawdzie, na czym polega niepolskość gazety „Poza Toruń”; znam właściciela i redaktora naczelnego – Polak on taki, jak i ja, ale władzy nie pasuje. Ani on, ani żadne medium, którego władza nie kontroluje. Powinniśmy raczej mówić nie o „repolonizacji”, ale o nacjonalizacji mediów. Podobne ruchy obserwujemy wszędzie tam, gdzie pojawiają się niepokorni. Banki – proszę bardzo – znacjonalizujemy poprzez banki kontrolowane przez rząd. Szpitale – proszę bardzo – zabierzemy samorządom i podporządkujemy ministerstwu. Nauczyciele – proszę bardzo – już tam kuratorium zrobi z nimi porządek. Sędziowie i prokuratorzy – przesuniemy na drugi koniec Polski; powinni zrozumieć, że proces jest nie po to, żeby sprawiedliwie osądzić, tylko żeby ukarać za niesłuchanie się „dobrej zmiany”… Dokąd zmierzasz, Polsko?

REKLAMA

Właśnie wszystkie główne niezależne media zamilkły. Widzimy czarne plansze na portalach internetowych. Taki protest nie może jednak trwać długo. Władza środki finansowe ma. Media niepokorne – nie. I tylko błąka mi się na ustach złośliwy, ale i smutny uśmiech, kiedy sobie przypomnę wszystkie te „afery”, którymi te same media żyły za czasów PO-PSL. Te ośmiorniczki za 30 zł w zestawieniu z respiratorami za setki milionów, te podrabiane zegarki w zestawieniu z wyborami kopertowymi… Tak, panowie redaktorzy – po części sami sobie taki los zgotowaliście, wyolbrzymiając do niebotycznych rozmiarów drobiazgi i tracąc z pola widzenia nadchodzącą burzę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *