Czy dalej jest nie po drodze? Wracamy do tematu wykluczenia komunikacyjnego

Box2 Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

Po naszej publikacji „Nie po drodze” („Poza Toruń” z 23 września) pojawiło się wiele komentarzy o kolejnych problemach komunikacyjnych mieszkańców regionu. Postanowiliśmy się przyjrzeć, jak to wygląda i czy po kilku tygodniach od pojawienia się tego materiału nastąpiły jakieś zmiany.

Czytelnicy zauważają, że w Łubiance wciąż są kłopoty z dojazdami.

REKLAMA

Z Łubianki nie ma takiego połączenia, żeby do pracy dojechać na siódmą, a później wrócić to też tragedia. Ale ceny biletów to potrafią podnieść – to głos jednego z mieszkańców tej gminy.

Młodzież z Zamku Bierzgłowskiego, jeśli musi jechać na godz. 8.00 do szkoły, ma do dyspozycji poranny kurs do Łubianki, Pigży i Torunia, obsługiwany przez Arrivę. Potem są jeszcze dwa kolejne, ale korzystają z nich raczej ci, którzy zaczynają lekcje w późniejszych porach.

Kilka krytycznych opinii dotyczyło stanu komunikacji w gminie Zławieś Wielka.

Krótko mówiąc: tragedia! Dojazdu do miejscowości w tej gminie brak! Nikt nie może z tym nic zrobić, bo się nie opłaca, wszyscy liczą tylko zyski. A gdzie jest człowiek w tym „biznesie”? Nie wszyscy mają swoje auta, nie wszyscy mają uprawnienia i predyspozycje do bycia kierowcą. Nie każdego stać na kupno auta, ale kogo to obchodzi. Nas jako społeczność zauważa się tylko przy urnach wyborczych! Przed wyborami jesteśmy mamieni obietnicami, a potem życie weryfikuje to do zera, czyli tylko frazesy…

Od 1 lipca zawieszono większość kursów na trasie Toruń – Przysiek – Zławieś Wielka – Siemoń. Powodem jest brak finansowania tej linii ze środków w ramach Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Obecnie są tylko trzy kursy, jeden startuje o 5.15 z Torunia, drugi o 15.20, ostatni zaś o 18.00. Jest to bardzo problematyczne, szczególnie dla tych mieszkańców, którzy z różnych powodów nie mają lub nie chcą mieć samochodu ani prawa jazdy. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, iż te połączenia działają tylko w dni powszednie. W weekendy natomiast tych połączeń nie ma.

O kolejnych problemach dowiedzieliśmy się od mieszkanki gminy Lubicz.

Autobusy się notorycznie spóźniają, często się psują, do tego kursują rzadko. Linia 107 to dwa poranne i trzy popołudniowe kursy, linia 106 to może ze dwa więcej.

Czytelniczka krytykuje także samo ułożenie jednej z tras.

Mieszkam we wsi Brzezinko i nie mogę skorzystać z linii 107 bezpośrednio z miejsca zamieszkania, bo ten autobus tam nie kursuje, za to zatrzymuje się w innych wsiach, gdzie niekiedy nie ma żadnych pasażerów.

Są też jednak gminy, w których walczy się z wykluczeniem komunikacyjnym. Od 2 listopada na trasie Obory (gm. Obrowo) – Toruń w dni nauki szkolnej będzie kursować autobus. Zaplanowano trzy kursy z Obór: o 4.50, 6.45 i 15.45. Przewoźnikiem będzie Kujawsko-Pomorski Transport Autobusowy. Jak na razie linia będzie istnieć do końca roku, jednak jeśli zainteresowanie będzie zadowalające, kursy będą utrzymane.

Z kolei na trasie Toruń – Wielka Nieszawka w związku z sugestiami pasażerów poranny kurs z Torunia przyspieszono o kwadrans (na 6.25), popołudniowy natomiast opóźniono również o 15 minut (na 15.45).

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *