Czcij Ojca swego i Matkę swoją… [FELIETON]

Felietony i opinie Wiadomości
ardanowski polityk pis
Jan Krzysztof Ardanowski, Poseł na Sejm RP

Potrzebą coraz bardziej palącą jest zapewnienie opieki nad ludźmi starszymi. To wręcz współczesne signum temporis. Opieka, która była zadaniem rodziny, gdzie młodsze pokolenia zajmowały się starszymi, na naszych oczach się rozpada. Młodzi, zdrowi, niepomni powiedzenia, że „jak traktujesz swoich rodziców, tak potraktują ciebie twoje dzieci” coraz mniej chętnie ten moralny obowiązek opieki nad swoimi rodzicami i dziadkami, kiedy stają się niedołężni, chcą realizować.

Oczywiście przyczyn może być wiele i czasami, pomimo najlepszych chęci, zapewnienie pomocy jest trudne, choć pomoc wszystkich dzieci po winna być oczywista. Może być bezpośrednia, związana z tym, że „starsi” mieszkają z nami, ale może być także finansowa i organizująca wytchnienie dla bezpośrednich opiekunów, a nie „zrzucenie” wszystkiego na tych, którzy podjęli się opieki.

REKLAMA

Oprócz takich powodów, jak m.in. nieregulowana praca, wyjazdy za pracą poza miejsce zamieszkania, ciasnota czy niefunkcjonalność mieszkania, np. wysokie piętro bez windy, coraz częściej pojawiają się powody egoistyczne. Konflikty rodzinne, obdarzanie dzieci samymi prawami bez egzekwowania obowiązków na rzecz innych, rozwody, egoistyczne podejście oparte na przekonaniu, że stary człowiek jest przeszkodą w naszym wygodnym życiu, hedonistycznym korzystaniu z uciech, „bo żyjemy tu i teraz, i tyle naszego, ile w tym życiu posiądziemy” oraz zanik więzi emocjonalnych między rodzicami a dziećmi, są m.in. powodem uchylania się młodego pokolenia od zapewnienia opieki starszym. Czasami niechęć do zniedołężniałych, niepełnosprawnych jest wynikiem chorej ideologii, chcącej eliminować ze społeczeństwa tych, którzy są już, zdaniem jej zwolenników, zbędni, czy są wręcz obciążeniem dla młodych, zdrowych, zamożnych, chcących korzystać z życia. Stąd u różnych ludzi popieranie aborcji i eutanazji. W tym kryzysie rodzin, ale także kryzysie cywilizacji europejskiej, społeczeństwo (czynią to samorządy poprzez różne placówki opiekuńcze) musi podejmować działania zapewniające opiekę potrzebują cym, tam, gdzie najbliżsi zawodzą, ale także wspierać tych, którzy od odpowiedzialności nie uciekają, ale jest im po prostu ciężko i sami nie dają rady.

2 thoughts on “Czcij Ojca swego i Matkę swoją… [FELIETON]

  1. Idź może człowieku z kolegami z sejmu zbierać truskawki latem (jak doradzałeś nauczycielom) czy na wykopki dorobić a nie bierzecie podwyżki z moich podatków za klepanie tych głupot.
    Mówiąc te bzdury dorównałeś Niesiołowskiemu.

    1. ciekawe czy opiekował się swoimi rodzicami , dobrze pleść bzdety do prasy.Dzisiaj opieka skupia się w domu bez pomocy lekarza , pielęgniarki bo czas koronowirusa wszystko zepsuł.Zatrudnić panią do opieki to tylko ukrainka bez ubezpieczenia na życie,zdrowotnego do leczenia czyli bat na rodzinę starszej osoby. Jak coś się wydarzy to Pan Poseł nie pomoże tylko będziesz bulić za wszystko o i to się nazywa: doradził tylko co i komu?

Skomentuj Teść Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.