Chleba naszego powszedniego [FELIETON]

Felietony i opinie Wiadomości
Jan Krzysztof Ardanowski, Poseł na Sejm RP

Wśród wielu potrzeb ludzkich jedna jest najważniejsza, podstawowa i niezastępowalna. Jest nią potrzeba jedzenia. Życie każdego z nas zdeterminowane jest i zależy od stałej dostępności żywności. Jej brak powoduje cierpienie i nieuchronną śmierć. Głodu, prowadzącego do wycieńczenia organizmu, a nierzadko i śmierci, doświadczają setki milionów ludzi w różnych regionach świata. Oni, z powodu niesprzyjających warunków przyrodniczych, potrzebnej żywności nigdy w wystarczającej ilości nie wyprodukują. Potrzebna jest praca rolników, tam, gdzie ziemia może wydać plony. Dlatego też rolnicy, którzy żywność od zarania ludzkości wytwarzają, braciom i siostrom ją dostarczają, zasługują na szacunek, uznanie i wdzięczność. Fenomenem w krajach bogatych, w tym i w Polsce, jest obecna obfitość jedzenia, której dopiero nasze pokolenie zaznaje, w przeciwieństwie do tylu innych w historii. Ba, nadmiar pokarmów, ich różnorodność i taniość sprawiają, że wielu ludzi tych „darów Bożych” nie szanuje i je marnuje. Choć stan dobrobytu, a dostępność żywności jest jednym z jego atrybutów, powoduje brak głębszej refleksji nad pracą rolników, którym „chleb nasz powszedni” zawdzięczamy, to warto jednak przypominać o wyjątkowej, może najważniejszej roli producentów żywności. W historii naszego regionu, mającego przecież niezaprzeczalnie charakter rolniczy i wiejski, wątek chłopów, tej najliczniejszej grupy mieszkańców, nie może być marginalizowany, pomniejszany czy lekceważony. Dla mnie, rolnika z Ziemi Dobrzyńskiej, który, z niezbadanych wyroków Opatrzności, miał możliwość pełnić wiele ważnych i odpowiedzialnych funkcji w służbie Ojczyźnie, okazanie wdzięczności tym, którzy „żywią i bronią”, jest niezmiernie ważne.

Szczęść Boże polskim chłopom!

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *