Bunt braci mniejszych [FELIETON]

Felietony i opinie
Przemysław Termiński, przedsiębiorca

Zakotłowało się w koalicji „dobrej zmiany”. Najpierw solidarnie przeciw dominującej pozycji Prawa i Sprawiedliwości zbuntowali się jego bracia mniejsi, czyli Porozumienie i Solidarna Polska, wsparci co bardziej świadomymi konsekwencji głosami członków PiS-u, w tym samego ministra rolnictwa. Ustawa, nomen omen, ma zmienić zasady chowu i uboju zwierząt, w tym milusich futrzaków. Tyle oficjalnie. W tle bowiem jest dużo bardziej kontrowersyjna ustawa, która w trybie nagłym została zdjęta z już ustalonego porządku głosowań w Sejmie. Ustawa nazwana została przez opozycję trochę złośliwie „Bezkarność+”. W świetle tejże mają zostać zalegalizowane wszelkie działania podjęte przez urzędników „dobrej zmiany” w związku z „pandemią” COVID-19. Wszystkie, czyli zarówno kupowanie maseczek nieprzydatnych do niczego od instruktora narciarstwa, poprzez respiratory-widma, aż po kuriozalne decyzje samego premiera o organizacji wyborów korespondencyjnych… a jakże… bez żadnego trybu. A tam takie kwiatki jak zakup worków do transportu kart do głosowania po bagatela 116 zł sztuka, które to worki jeszcze w zeszłym roku Państwowa Komisja Wyborcza kupowała po…70 groszy za sztukę. Szacunkowo wygląda na to, że w mniej lub bardziej formalny sposób wydano na covidową walkę z wiatrakami setki milionów złotych budżetowych pieniędzy. Ja to nawet jestem w stanie zrozumieć, że w początkowym okresie „pandemii” była pewna panika; nikt, nie tylko w naszym rządzie, ale na dobrą sprawę na świecie, nie wiedział, co i jak robić. Jednak chyba w tym wypadku zabrakło zwykłego, ludzkiego, zdrowego rozsądku. Dobro zwierząt, ale i instrumentalne potraktowanie interesów rolnictwa, stało się listkiem figowym, który ma przykryć o wiele poważniejszy „grzech”.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *