Życie po życiu [FELIETON]

Box2 Felietony
Przemysław Termiński, Senator RP

Skończyła się moja służba parlamentarna. Ostatnie wybory i mój start do Sejmu nie przyniosły efektu w postaci mandatu. Choć początkowo z trudem, to jednak ostatecznie pogodziłem się z wolą wyborców. Po analizie „na zimno” wychodzi mi, że start z „szóstki” do Sejmu był od samego początku obarczony gigantycznym ryzykiem. Szczególnie w zestawieniu z takimi tuzami politycznymi jak Tomasz Lenz, Tomek Szymański czy Arek Myrcha. Dodatkowo lista Koalicji z tego okręgu wyborczego była naszpikowana kandydatami, którzy walczyli o wygraną.

Nie bez znaczenia dla tego wyniku był również spadek naszej drużyny o ligę niżej. Wiem to, czuję, bo nie jestem gościem pozbawionym empatii. W środowisku toruńskich kibiców czuć z tego powodu olbrzymi zawód. Nie dziwię się, bo sprawa jest poważna. Jednak stało się. Tak samo jak przegrana wyborcza. Dziękuję wszystkim Państwu za głosy, które otrzymałem. Moim kibicom dziękuję za dobre słowa, które trafiały do mnie, dziękuję także za słowa konstruktywnej krytyki. Chcę zapewnić wszystkich, że w klubie wyciągnęliśmy wnioski z ostatnich kilku miesięcy.
Dla mnie teraz najważniejszym celem – celem na miarę mojego być albo nie być – jest powrót do „najlepszej ligi żużlowej”. Bez ściemy, bez politykowania, bez PR-owego pudru. Liczą się tylko wyniki.

Co do mojej aktywności publicznej, to niektórych zasmucę, a niektórych może pocieszę – zostaję z Państwem. Będę nadal pisywał felietony, udzielał się społecznie – robił wszystko, co kocham – wspierał młodych sportowców, młodzież i ludzi, którzy w różny sposób próbują im ułatwić start.

Jest życie po życiu politycznym i zamierzam z niego czerpać pełnymi garściami. Z niczego nie rezygnuję, na nikogo się nie zamykam. Świat jest zbyt piękny, a ludzie zbyt ciekawi, by zamknąć się w czterech ścianach i użalać nad sobą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *