Wydatki na zeszyt. Jak radzą sobie samorządy?

Box1 Wiadomości
Dużym wydatkiem dla gmin jest edukacja. Koszty rosną, wpływy - nie.

Utrzymanie dróg i sieci kanalizacyjnej, zapewnienie opieki zdrowotnej oraz nauki w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych, a także zadania z zakresu pomocy społecznej – zaspokajanie potrzeb lokalnej wspólnoty należy do podstawowych zadań samorządu terytorialnego. Niestety wiele gmin o niskich dochodach musi zadłużać się, by zrealizować swoje obowiązki, zwłaszcza w obliczu kolejnych obciążeń, jakie zrzuca na nie rząd centralny. Oznacza to nie tylko coraz większe trudności ze skutecznym wykonywaniem należących do nich zadań, ale także zahamowanie niezbędnych inwestycji i rozwoju. 

O pogarszającej się kondycji finansowej jednostki samorządu terytorialnego alarmują od dawna. Także w powiecie toruńskim są gminy, które borykają się z poważnymi trudnościami w utrzymaniu niektórych usług publicznych na dotychczasowym poziomie. Problemem jest zwłaszcza utrzymanie małych wiejskich szkół. Od roku trwają kontrowersje wokół zapowiadanej likwidacji szkoły w Sławkowie (gmina Chełmża). Twarde ekonomiczne argumenty wójta gminy zupełnie nie przekonują mieszkańców. Na pogorszenie stanu wiejskiej edukacji miał wpływ niekorzystny splot kilku okoliczności – reforma oświaty z 2018 r. rozchwiała ustabilizowaną od 20 lat sieć szkół, narzucone ze szczebla centralnego podwyżki dla nauczycieli mocno nadszarpnęły i tak wątłe budżety samorządów, zaś subwencja oświatowa nie wzrasta proporcjonalnie do zwiększających się wydatków. Osobnym problemem pozostaje demografia – uczniów jest z roku na rok po prostu coraz mniej (subwencja oświatowa przydzielana jest w przeliczeniu na 1 ucznia), a koszty utrzymania placówek oświatowych rosną.

REKLAMA

Edukacja publiczna to bardzo kosztowny wycinek zadań własnych samorządu gminnego – mówi Marta Rygielska, skarbnik gminy Chełmża. – Na oświatę ogółem w gminie Chełmża w 2020 r. planuje się wydać 14 mln zł, a subwencji oświatowej gmina otrzymała tylko 8 mln zł. A przecież same płace z pochodnymi w szkołach podstawowych to wydatek 9,8 mln zł! Rachunek jest prosty: ciągle brakuje – mówi Marta Rygielska.

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym z 1990 r. w zakres działalności gmin wchodzą „wszystkie sprawy publiczne o znaczeniu lokalnym”, co oznacza ogólnie pojęte zaspokajanie potrzeb wspólnoty. Wszystko, co nie jest wprost zastrzeżone dla innych jednostek samorządu terytorialnego, leży w kompetencji gminy: utrzymanie gminnych dróg, wodociągów, kanalizacji, odpadów komunalnych, zaopatrzenie w energię elektryczną, pomoc społeczna, gospodarka nieruchomościami czy zapewnienie ładu przestrzennego i ochrony środowiska – to zadania, jakie m.in. spoczywają na barkach samorządu gminnego.

Skąd gminy biorą na to wszystko pieniądze? Ich dochody dzielą się na dochody własne oraz dochody pochodzące z budżetu państwa: dotacje celowe i subwencje ogólne. Subwencje ogólne z założenia mają uzupełnić dochody własne, zaś dotacje celowe przeznaczone są na realizację konkretnych zadań. Wynika to wprost z Konstytucji RP, która stanowi, że „jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań”.

Jednym z głównych źródeł dochodów własnych jest dla gmin udział we wpływach z podatku PIT – mówi Marta Rygielska. – W 2020 r. ten udział wyniesie 38,16 proc., czyli w przypadku gminy Chełmża blisko 6,2 mln zł. To konkretne pieniądze. Wypełniając roczne zeznania podatkowe, warto więc wpisywać miejsce swojego faktycznego zamieszkania. Dzięki temu budżet gminy zasili prawie połowa podatku dochodowego każdego mieszkańca, a zatem pieniądze te zostaną wydane w gminie, gdzie dany podatnik faktycznie mieszka, co wpłynie na wyższy poziom usług publicznych – podsumowuje Marta Rygielska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *