Szacunek zamiast brutalności [FELIETON]

Box2 Felietony
Tomasz Lenz, poseł na Sejm RP

W ostatnich latach język debaty publicznej bardzo się zmienił. Niestety, w wielu przypadkach na gorsze. Dyskusje polityczne, jakie możemy obserwować w mediach, coraz częściej przypominają pyskówki, w których nie liczy się to, by wyrazić swoje zdanie i je skonfrontować ze stanowiskami innych dyskutantów, a chodzi jedynie o to, by zdominować rozmowę, z której i tak nic dla odbiorcy nie wynika, bo nie sposób wyłapać merytoryczną treść we wzajemnym przekrzykiwaniu się.

Mamy do czynienia z postępującą brutalizacją dyskusji. Przenosi się to ze studiów telewizyjnych i medialnych, z ław parlamentarnych na ulice polskich miast. Ostatnie zdarzenia w Białymstoku pokazują, do czego może prowadzić dalsza eskalacja podziałów i przyzwolenie na postępujące psucie się umiejętności dyskutowania ze sobą. Dochodziło tam do rzeczy, na które nikt nie powinien i nie może się zgadzać. Nie ma przyzwolenia na używanie przemocy zamiast argumentów wobec drugiego człowieka.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej daje każdemu obywatelowi prawo do wyrażania swoich poglądów i ich publicznego demonstrowania. Jednak wolność słowa to także odpowiedzialność za nie oraz sztuka poszanowania bliźniego i jego poglądów. Możemy się ze sobą nie zgadzać, możemy mieć różne zdania, światopoglądy. I bardzo dobrze. Ale musimy pamiętać o tym, że za tymi poglądami też kryje się człowiek, do którego powinniśmy odnosić się z szacunkiem. Nikt i nic nie upoważnia nikogo do rzucania nienawistnymi hasłami oraz ordynarnymi bluzgami, ani tym bardziej do stosowania przemocy wobec tych, którzy myślą inaczej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *