Świętowali pół wieku w małżeństwie

Box2 Zławieś Wielka
Fot. nadesłane

Miłość cierpliwa jest i nie szuka poklasku. Doskonale wiedzą o tym małżeństwa, które odebrały w tym roku medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Złote Gody świętowały trzy pary – Sabina i Józef Dynasowie, Felicja i Zdzisław Pokornieccy oraz Alicja i Zdzisław Popławscy.

Prawdziwe zgodne i dobre małżeństwo to takie, które przetrwa wszystkie życiowe zawieruchy, by po latach zyskać wzajemne zrozumienie, tolerancję i szacunek. O tym mówili podczas uroczystości zaproszeni jubilaci. W trakcie spotkania odebrali z rąk wójta gminy Jana Surdyki medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, przyznawane przez Prezydenta RP, a także kwiaty i życzenia.

Kim są szczęśliwe pary i jaki mają przepis na tak długi oraz trwały związek?

To przypadek sprawił, że pani Sabina poznała pana Józefa. Jednak była to miłość od pierwszego wejrzenia. Po kilku miesiącach mężczyzna się oświadczył. Ceremonia zaślubin odbyła się w Grębocinie, gdzie wówczas mieszkała kobieta. Już jako małżeństwo zdecydowali się przeprowadzić do Łążyna. Tam żyją do dziś.

– Jaki jest przepis na udany związek? Zgoda i zaufanie, bo kiedy one są, to wszystko jakoś idzie – podkreśla pani Sabina. – Jak w każdym małżeństwie zdarzały nam się sprzeczki, ale długo się na siebie nie gniewaliśmy.

Jubilaci wychowali 11 dzieci, są również dziadkami dla 27 wnucząt. Mają także jedną prawnuczkę. Czy państwo Dynasowie są w stanie zapamiętać wszystkie imiona potomków?

– O Boże! Ciężko. Czasami mi się myli – śmieje się pani Sabina. – Jak widzę twarz, to jest prościej. A tak z głowy? Musiałabym pomyśleć.

Złote Gody w tym roku świętują również państwo Alicja i Zdzisław Popławscy. Para poznała się w trakcie sylwestrowej zabawy w 1968 r. Po roku wzięli ślub. Ceremonia odbyła się w Złejwsi Wielkiej.

– Tu mieszkała moja ówczesna narzeczona, a dziś żona – mówi pan Zdzisław. – Ja w Silnie. Postanowiłem się jednak przeprowadzić i pomóc rodzinie Alicji w pracy na gospodarstwie. Później znalazłem swoje zajęcie. Przez następne 12 lat pracowałem w kotłowni.

Obecnie gospodarstwem zajmuje się jeden z dwójki synów państwa Popławskich. Małżeństwo pochwalić się może także 6 wnukami – czterema dziewczynkami oraz dwojgiem chłopców.

– Najwięcej czasu z tą gromadką spędza babcia – dodaje pan Zdzisław. – Ja zaś najwięcej tematów do rozmów mam z najstarszą wnuczką Olą, która, podobnie jak ja, również pasjonuje się żużlem.

Najdłuższym małżeńskim stażem pochwalić się zaś mogą Felicja i Zdzisław Pokornieccy. W tym roku obchodzili bowiem 53. rocznicę ślubu. 

– Poznaliśmy się w 1965 r. w Toruniu, na dancingu – wspomina pani Felicja. – Pobraliśmy się po roku. Początkowo mieszkaliśmy w mieście i pracowaliśmy w zakładach odzieżowych Torpo. W późniejszych latach zdecydowaliśmy o przeprowadzce do Złejwsi Wielkiej. Tu wybudowaliśmy dom i tak mieszkamy od 20 lat. Jesteśmy bardzo zadowoleni.

Para doczekała się jednego syna oraz dwóch wnuczek.

– Staramy się wspomagać ich wychowanie i dbać, by pięknie się rozwijały – dodaje zgodnie małżeństwo. – Są one naszym największym szczęściem.

Podczas uroczystości wręczenia medali jubilatom towarzyszyli również bliscy. Wspólnie z włodarzem gminy złożyli swoim rodzicom i dziadkom życzenia zdrowia i radości z każdego dnia. A czego sami jubilaci by sobie życzyli?

– Przede wszystkim tego zdrowia, byśmy mogli się sobą cieszyć jeszcze przez długie, długie lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *