Strażacy z OSP Łążyn mają nowy wóz

Box2 Region Zławieś Wielka
fot. nadesłane

Pojazd został dostarczony do jednostki 15 grudnia. Witali go nie tylko mieszkańcy i druhowie z Łążyna. Na uroczystość przybyło wielu strażaków z innych jednostek.

Na terenie naszego województwa pojawiło się aż 10 nowych samochodów strażackich. Są to pojazdy z kategorii „średnich” (ich tonaż wynosi od 7,5 do 16 ton).

Auto, które otrzymali druhowie z jednostki w Łążynie wyprodukowała firma Bocar na uterenowionym podwoziu volvo z napędem na obie osie. „Na sobie” posiada ono zabudowę kompozytową metalową. Kabina jednomodułowa, przeznaczona dla sześciu osób. Wewnątrz niej znajduje się przestrzeń na aparaty powietrzne. W kabinie umieszczono też latarki, sprzęt łączności nasobnej dla strażaków i drobny sprzęt wykorzystywany podczas działań.

Pojazd wyposażono w zbiornik wodny o pojemności 3 tys. litrów oraz zbiornik na środek pianotwórczy o pojemności 300 l. Model ten ma również autopompę o wydajności 1600 l. Jest to pompa nowoczesna, dwuzakresowa, którą można wykorzystywać zarówno na wysokie, jak i niskie ciśnienie.

Pojazd posiada również wyciągarkę o sile uciągu 8 ton, znajdującą się na przedzie pojazdu. Służy ona m.in. do wyciągania samochodów z rowów, ale również może się przydać do tego, by wóz wyciągał „sam siebie” w przypadku, kiedy na przykład ugrzęźnie w rozmokłym terenie.

– Można tej wyciągarki użyć podczas wszelkich działań ratowniczo-gaśniczych – mówi Andrzej Michalski, prezes OSP w Łążynie. – Bywa używana również do przeciągnięcia jakiegoś elementu czy wyważenia ściany, w przypadku jeśli w czasie akcji należy dokonać na przykład rozbiórki.

Auto posiada również dwie aluminiowe drabiny nasadkowe, których długość pozwala sięgnąć do wysokości ok. pierwszego piętra z możliwością przedłużenia do drugiego piętra (łącznie ma ona 10 m).

– Wraz z pojazdem zakupiona została drobna armatura w postaci przełączników, prądownic, wytwornicy pianowej, rozdzielacza, węży pożarniczych, słowem cały zestaw, który jest niezbędny do użytkowania tego typu pojazdu – dodaje Andrzej Michalski.

Wóz posiada również agregat prądotwórczy trójfazowy. Został wyposażony w 6 sztuk latarek i 6 sztuk radiostacji nasobnych. Posiada manualną 6-biegową skrzynię biegów, plus oczywiście bieg wsteczny. Czy taka skrzynia jest lepsza od automatycznej? To zależy od warunków i miejsca jazdy.

– W mieście z pewnością lepsza byłaby skrzynia automatyczna, natomiast poruszanie się po terenach typowo wiejskich, gdzie mamy do czynienia z najróżniejszymi drogami, od polnych po trakty leśne i pola, to lepsza wydaje się skrzynia manualna – mówi prezes OSP. – Kierowcy raczej wolą zmieniać biegi ręcznie, ponieważ gwarantuje im to lepsze znacznie panowanie nad pojazdem.

Pojazd rozwija prędkość do 93 km na godz. i kiedy trzeba, taka prędkość rzeczywiście jest wykorzystywana.

Wóz kosztował ok. 840 tys. zł. Głównym beneficjentem był urząd marszałkowski. Środki pochodziły z dofinansowania z Unii Europejskiej. Urząd gminy dołożył ok. 273 tys. zł. W kosztach partycypowało także Starostwo Powiatowe w Toruniu, które dołożyło na zakup 20 tys. zł.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *