Strategia rozwoju [FELIETON]

Felietony
Marcin Skonieczka, wójt gminy Płużnica | Ekonomista

W województwie kujawsko-pomorskim ruszyły prace nad nową strategią rozwoju regionu. Muszę przyznać, że sam proces jej powstawania jest bardzo wartościowy. Pracownikom Urzędu Marszałkowskiego udało się zaangażować w dyskusję o naszej wspólnej przyszłości wiele osób. Obawiam się jednak, że dokument, który powstanie, nie będzie miał większego znaczenia. Kto z nas zaglądał do obecnie obowiązującej strategii i kogo ona zainspirowała do działania? Ten problem dotyczy wielu opracowań, które są tworzone przez różne samorządy. Co można zrobić, aby tak się nie stało i tym razem? 

Najpierw trzeba jednoznacznie wskazać, czyja to ma być strategia. Zapisywanie celów, których realizację przypisuje się np. rządowi, przedsiębiorcom, czy też organizacjom pozarządowym, rozmywa odpowiedzialność za ich osiągnięcie. W myśl zasady: możemy zmienić tylko to, na co mamy wpływ – strategia rozwoju województwa powinna obejmować wyłącznie zadania będące w gestii władz tego szczebla samorządu. Przykładowo zamiast zapisu, że rząd ma wybudować drogę S10, powinno się określić, w jaki sposób władze regionu mają przekonać odpowiednie instytucje do realizacji tego zadania.

REKLAMA

Ponadto strategia byłaby bardziej inspirująca, gdyby udało się w niej wskazać kluczowy, najważniejszy pomysł na rozwój województwa. Obecna propozycja hasła przewodniego – „przyśpieszony rozwój” – nie odpowiada na pytanie, dokąd idziemy. Według mnie ważniejsze od tempa zmian jest to, czy zmierzają one we właściwym kierunku. Prawdziwa strategia oznacza podjęcie ryzyka i skupienie się na wybranych, najważniejszych celach. W tym kontekście uważam, że wiele problemów moglibyśmy rozwiązać poprzez edukację. Ale to już temat na kolejny felieton.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *