Razem możemy więcej. Szycie maseczek w Łubiance idzie pełną parą

Box2 Łubianka Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

Mieszkańcy gminy Łubianka, którzy nie mają możliwości samodzielnie zaopatrzyć się w maseczkę ochronną, nie zostali pozostawieni samym sobie. Charytatywną akcję szycia maseczek dla lokalnej społeczności zainicjowali pracownicy Biblioteki – Centrum Kultury. Jak sami deklarują, nie przestaną szyć, dopóki będzie zapotrzebowanie.

Biblioteka – Centrum Kultury w Łubiance została zamknięta 12 marca w związku z epidemią koronawirusa. Zawieszona została nie tylko obsługa czytelników, ale także działalność wszystkich sekcji i klubów. Odwołano także zaplanowane wcześniej imprezy. 

REKLAMA

Zaczęliśmy zastanawiać się, co dalej. Chcieliśmy pomóc, zaangażować się w walkę z epidemią – wspomina Danuta Kwiatkowska, dyrektorka BCK w Łubiance. – Postanowiliśmy dołączyć do akcji szycia maseczek, zainicjowanej przez toruńską pracownię artystyczną Uszyjmisie.

Uszyjmisie na co dzień prowadzi kursy krawieckie i warsztaty w zakresie rękodzieła. Panująca w kraju sytuacja zmusiła jednak pracownię do tymczasowej zmiany profilu działalności i rozpoczęcia produkcji maseczek ochronnych. To była pierwsza w Toruniu inicjatywa szycia maseczek, podjęta na tak dużą skalę. Cały czas dołączają do niej nowi wolontariusze, a wśród nich nie zabrakło pracowników BCK. Współpraca z Uszyjmisie polegała na odbieraniu z toruńskiej pracowni przygotowanego materiału, a następnie przekazywaniu uszytych maseczek. Gotowe wyroby są dalej dystrybuowane do potrzebujących miejsc. Jednym z nich był m.in. Dom Pomocy Społecznej w Pigży. Pracownia Uszyjmisie przekazała dla wolontariuszy z Łubianki nie tylko materiał, ale także maszynę do szycia. Szybko okazało się jednak, że jedna maszyna to za mało, ponieważ coraz więcej osób chciało angażować się w akcję szycia. Trzeba było znaleźć dodatkowy sprzęt. Udało się jednak pokonać przeszkody techniczne, maszyny ruszyły i szycie maseczek idzie teraz pełną parą. Po ogłoszeniu obowiązku noszenia maseczek w miejscach publicznych w gminie Łubianka zaczęto szyć na potrzeby mieszkańców. Do pomocy zgłosili się nie tylko pracownicy placówki, ale także inni mieszkańcy gminy. 

Materiał krojony jest w pracowni Uszyjmisie. Teraz oni pomagają nam. Razem możemy więcej – wyjaśnia Danuta Kwiatkowska.

Chęć odbioru maseczki należy zapowiedzieć telefonicznie. Chodzi o to, aby uniknąć kolejek i zachować zasady bezpieczeństwa epidemicznego. Chętni nabywcy zapisywani są na określoną godzinę. Przygotowane maseczki czekają na parapecie, żeby zminimalizować konieczność bezpośrednich kontaktów. Pierwszego dnia wystarczyły zaledwie trzy godziny, żeby wydać ponad 250 maseczek. Na chwilę obecną zakupionego materiału starczy na uszycie ok. 3 tys. maseczek.

Nie możemy z mieszkańcami normalnie porozmawiać, ale nie jest to dla nich przeszkodą, żeby nam podziękować. Gestami i uśmiechem okazują nam przez szybę swoją wdzięczność – mówi Danuta Kwiatkowska.

Osoby, które nie mogą samodzielnie dotrzeć do siedziby BCK po maseczkę, nie muszą się martwić. Pracownicy placówki są gotowi, aby dowieźć maseczkę pod wskazany adres. W dystrybucję często angażują się także sąsiedzi i pracownicy socjalni. Asystentki rodziny skontaktowały się ze swoimi podopiecznymi i stworzyły listę potrzebujących rodzin, którym także zostały dostarczone maseczki.

Apelowaliśmy o rozsądne zaopatrywanie się w maseczki i muszę pochwalić mieszkańców, bo rzeczywiście stanęli na wysokości zadania, potraktowali tę prośbę poważnie i nie pobierali więcej, niż to było konieczne – podsumowuje Danuta Kwiatkowska.

1 thought on “Razem możemy więcej. Szycie maseczek w Łubiance idzie pełną parą

  1. A wasz mieszkaniec ktory przebywa teraz w Szkocji sprzedaje maski na Ebay i zarabia na tym pieniadze. Sprzedaje je w przeliczeniu na zlotowki za 30 zl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *