Radni i mieszkańcy pozbawieni głosu. Jest skarga na Przewodniczącego Rady Gminy Łubianka

Box1 Łubianka
Skargę na przewodniczącego rady gminy złożył Bolesław Szczechowski, radny, sołtys Warszewic. (fot. Łukasz Piecyk)

Kolejne polityczne spięcie w gminie Łubianka. Do Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy wpłynęła skarga na zachowanie przewodniczącego Rady Gminy. Samorządowiec, a jednocześnie sołtys Warszewic, zarzuca Zbigniewowi Cywińskiemu tłumienie głosu opozycji. – Czy tak traktowany powinien być radny? – pyta wojewodę Bolesław Szczechowski.

Za nami kolejna sesja Rady Gminy Łubianka. Kolejna, której przebieg pozbawiony został punktu „zapytania i wolne wnioski”. Systematycznie zgłaszany na każdym spotkaniu przez opozycję, skutecznie tłumiony jest przez koalicję. Co to oznacza w praktyce? Radni na sesji odnosić się mogą tylko do tematów zapisanych w porządku obrad. Bez wcześniejszego uprzedzenia nie mają szans zabrania głosu w innych, społecznie ważnych kwestiach.

– Podczas jednej z ostatnich sesji Rady Gminy Łubianka chciałem odnieść się do wyjaśnień wójta ws. skargi dot. statutu gminy, złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przez radną Barbarę Zalewską – mówi Bolesław Szczechowski, sołtys Warszewic. – Przewodniczący notorycznie mi przerywał, nakazując przesłanie uwag drogą pisemną. To niedorzeczne, że na sesji nie możemy rozmawiać o tym, co jest społecznie ważne. Dlaczego porządek obrad nie przewiduje zabierania głosu w sprawach innych niż te wcześniej zapisane?

Do tej pory radni swoje postulaty zgłaszali w ramach punktu obrad „zapytania i wolne wnioski”. Dyskusje te często były bardzo burzliwe. Radni dość wylewnie opowiadali o problemach swoich mieszkańców i wyborców. Wójt komentował poruszone kwestie pod koniec sesji, a w przypadku braku możliwości udzielenia informacji od razu, odpowiedzi były przygotowane na piśmie.

Brak tego punktu to efekt interpretacji przepisów krajowych, wprowadzonych na początku 2018 r. Obecnie każdy z radnych ma prawo złożyć w dowolnym czasie pytania za pośrednictwem przewodniczącego Rady Gminy. Warunkiem jest ich forma pisemna.

– Komu tak bardzo zależy, by w ramach wolnych wniosków nie dopuścić radnych do publicznego zabierania głosu? – pyta radna Barbara Zalewska. – Jest wiele tematów, które chcielibyśmy poruszyć na sesji, ponieważ nie ma innego sposobu, niż o nich publicznie rozmawiać.

Do sprawy odniósł się przewodniczący Rady Gminy Łubianka.

– Prawo nie wymaga od nas wprowadzenia wolnych wniosków podczas sesji – oponuje Zbigniew Cywiński. – Nie oznacza to, że z tego rezygnujemy. Radni mają możliwość zadawania pytań na spotkaniach przedsesyjnych. One także są nagrywane, jednak w przeciwieństwie do sesji, nie są transmitowane. W rozmowach uczestniczyć mogą także mieszkańcy. Taką chęć muszą wcześniej zgłosić.

Dlaczego radni głos mogą zabrać tylko za zamkniętymi drzwiami?

– Mając doświadczenie z poprzednich kadencji, wiem, że nie zawsze tematy podejmowane w wolnych wnioskach są sprawdzone – komentuje przewodniczący rady. – Zdarzało się, że publicznie mówiono o rzeczach nieprawdziwych, wręcz krzywdzących. Przed sesją dane kwestie można omówić, skorygować lub po prostu sprawdzić. Gdy wspólnie zweryfikujemy temat, dołączamy go do porządku obrad. Nie chcę dopuścić, by na sesji zagościł chaos.

W teorii wyłączając z rozmów punkt dotyczący wolnych wniosków i zapytań, samorząd uniemożliwia zabranie głosu także obecnym na sesji mieszkańcom.

-Spotkania przedsesyjne mają na celu wyreżyserowanie całej sesji – mówią radni opozycji. – Jesteśmy temu przeciwni. To jest zwykły teatr. Na takie działania mieszkańcy nie zasługują.

Ze słowami tymi nie zgadza się przewodniczący.

– Mieszkańcy oczywiście mogą zabierać głos na sesji – oponuje Zbigniew Cywiński. – Muszą pisemnie zgłosić temat, którego dotyczyć będzie ich wypowiedź. Wójt lub osoba przez niego wyznaczona będą przygotowani do odpowiedzi na poruszoną kwestię.

Sesje w gminie Łubianka stają się więc teatrem, w którym role są skrupulatnie reżyserowane. Tu nie ma miejsca na spontaniczną debatę.

Tagged

3 thoughts on “Radni i mieszkańcy pozbawieni głosu. Jest skarga na Przewodniczącego Rady Gminy Łubianka

  1. A ja żem .. …napisał sam czy wnukowie bo na sesji twierdził że to one będą pisać pisma za niego bo jest strajk nauczycieli.

  2. Tak na prawdę tzw. wojna o wolne wnioski i zapytania, to nie wymysł radnych tylko naszego wójta, dlaczego…. ostatni pkt. wg. wójta psuł mu wizerunek na zewnątrz. Robiliśmy zestawienie z czasu antenowego tego pkt. i wcale nie przekraczał czasu w stosunku do innych pkt. sesji. Także mieszkańcy zadawali kłopotliwe pytania publicznie i nasz gospodarz przy swoich wypowiedziach się często gubił. To co zrobiła grupa radnych wójta , takie współczesne kneblowanie ust. Sprawy wg. nich to najlepiej załatwiać pod tzw. stołem bez kamer i przefiltrowane dać do wiadomości publiki jak za PRL u.

Pozostaw odpowiedź Radni pozbawieni glosu. Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *