Przychodnia w Lubiczu. Znamy stanowisko Citomedu

Box2 Lubicz Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

Mieszkańcy Lubicza coraz bardziej otwarcie opowiadają o problemach, jakie wiążą się z Niepublicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej Citomed. Przychodnia zdaje sobie sprawę z niezadowolenia pacjentów, ale zapewnia, że pochyla się nad każdą zgłoszoną sprawą.

Rozwiązaniem, zaproponowanym przez władze gminy jest pisemne zgłaszanie konkretnych skarg.

REKLAMA

Do tej pory wpłynęły może dwie takie skargi, więc jeśli rzeczywiście niezadowolenie społeczne jest tak duże, to gdzie są te uwagi? – pyta Jarosław Nadolski, kierownik Referatu Promocji w Urzędzie Gminy Lubicz.

Mieszkańcy sugerują jednak, że złożonych skarg jest dużo więcej. Powtarzają się opinie, że w dni powszednie lekarza zazwyczaj nie ma w przychodni już o 13.

Nieprawdą jest, iż lekarze przyjmują do godziny 13.00, czego dowodem są raporty z logowania do systemu obsługi pacjenta. Od godziny 13.00 lub 14.00 realizowane są wizyty domowe, więc jeśli nie ma w danym dniu lekarza od tej godziny, to znaczy, że jest on u pacjentów w terenie – kontrargumentuje Agnieszka Bednarek, kierownik Działu Marketingu w Lecznicach Citomed.

Największe problemy wynikają jednak z prób zapisania się na wizytę tego samego dnia.

Po 180 połączeniach wykonanych do przychodni, o godzinie 7.30 dowiadujemy się, że nie ma już miejsc na dany dzień, a przypomnę, że rejestracja jest czynna od godziny 7.00 – mówi jedna z pacjentek.

Taki stan rzeczy sprawia, że pacjenci, którym zależy na wizycie muszą ustawiać się w kolejkę do rejestracji jeszcze przed otwarciem lecznicy. Chodzi o to, aby zwiększyć szanse na zapisanie się do lekarza tego samego dnia. To zagadnienie jest jednak rozbieżnie odbierane przez mieszkańców i przychodnię.

Nie ma takiej konieczności aby stawać się o 5.00 przed drzwiami przychodni. Trudno jest nam odnieść się do tego. Przychodnia otwierana jest przed godziną 7.00 i wpuszczani są wszyscy pacjenci, którzy przybyli wcześniej – odpowiada Agnieszka Bednarek.

Lubiczanie nie twierdzą, że nie są wpuszczani do placówki. Oczywiście, każdy chętny zawsze ma możliwość odwiedzić przychodnię w godzinach jej otwarcia. Pytanie jednak brzmi, czy efektem tej wizyty będzie zarejestrowanie na wizytę tego samego dnia? Citomed problemy z brakiem dostępności do lekarzy tłumaczy szczytem zachorowań, jaki w tym roku przypadł na okres ferii.

Zawsze w takim okresie i  krótko po, pojawia się wiele uwag odnośnie braku dostępności do lekarzy i  pracy przychodni – tłumaczy Agnieszka Bednarek.

Na potwierdzenie przychodnia przywołuje liczbę raportowanych zgłoszeń zachorowań na grypę, których w ostatnim tygodniu stycznia było ponad tysiąc. Receptą lecznicy na problemy pacjentów jest… czekanie do najbliższego wolnego terminu.

Prawdą jest, że w okresie wzmożonych zachorowań, tak jak inne placówki, nie jesteśmy w stanie zapewnić wszystkim pacjentom wizyty w dniu zgłoszenia – przyznaje Agnieszka Bednarek. – Proponujemy wizytę w innym dniu lub w sytuacjach pilnych kierujemy do punktu Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej.

Citomed przy okazji zapewnia, że dokłada wszelkich starań, aby organizacja pracy w tym okresie była jak najlepsza.

Wszystkim zadeklarowanym pacjentom gwarantujemy dostęp do lekarzy POZ-tu  w godzinach od 8.00 do 18.00. Jako że palcówka w Lubiczu Górnym jest filią Lecznic Citomed, mamy możliwość pokierowania pacjentów po godzinie 15.00 do naszej placówki głównej przy ul. M. Skłodowskiej-Curie 73 – o czym wszyscy pacjenci oraz władze gminy są poinformowani. W okresie wzmożonych zachorowań organizujemy w placówce głównej dodatkowe dyżury lekarskie – wymienia Agnieszka Bednarek.

Lecznica przywołuje także możliwość zamawiania recept na leki stosowane przewlekle on-line lub telefonicznie i wskazuje, że działania te są nierefundowanym kosztem, jaki ponosi lecznica.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *