Pożegnanie komendantów OSP w Obrowie

Box2 Obrowo Wiadomości
fot. nadesłane

Zastępcy komendanta Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu odchodzą na emeryturę. St. bryg. mgr inż. Sławomir Paluszyński oraz st. bryg. mgr inż. Sławomir Kamiński zostali oficjalnie pożegnani 7 lutego podczas 13. posiedzenia Zarządu Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej, w remizie OSP Kawęczyn.

W uroczystości pożegnania odchodzących komendantów wzięli udział m.in. wójt gminy Obrowo, prezes Zarządu Gminnego Związku OSP, dh Andrzej Wieczyński, nadleśniczy Nadleśnictwa Dobrzejewice Paweł Nas oraz członkowie ZG ZOSP.

REKLAMA

Dziękujemy za wzorową służbę, okazywaną pomoc, profesjonalizm i dyspozycyjność, dzięki której mogliśmy się czuć bezpiecznie – mówił w trakcie spotkania wójt Andrzej Wieczyński. 

Ustępujący komendanci mają za sobą wieloletnie doświadczenie. Nie raz udowodnili oni, że na służbach mundurowych można polegać. Brali udział w wielu akcjach, nierzadko zagrażających ich zdrowiu i życiu. Wychowali też niejednego młodego strażaka.

Przez wiele lat mogliśmy liczyć na waszą pomoc, niezawodność, profesjonalizm. Nie było sytuacji, aby panowie przeszli obojętnie obok naszych problemów – mówił wójt Andrzej Wieczyński. – Ujmowała nas zawsze panów życzliwość i ta szczególna „kultura” oficera. Dlatego dziękujemy za wzorową służbę, okazywaną pomoc, profesjonalizm i dyspozycyjność, dzięki której mogliśmy się czuć bezpiecznie.

Wzrosła świadomość społeczeństwa, ale przede wszystkim profilaktyka i edukacja, na które panowie przez lata służby kładli taki nacisk, przynoszą teraz efekty – tak o osiągnięciach odchodzących komendantów wypowiadał się nadleśniczy Paweł Nas.

Podkreślił on, jakie znaczenie ma edukacja, która skutkuje tym, że mimo „suchych” lat w lasach mamy coraz mniej przypadków pożarów.

St. bryg. mgr inż. Sławomir Paluszyński i st. bryg. mgr inż. Sławomir Kamiński nie kryli wzruszenia chwilą. Za wszystkie dobre słowa dziękowali, zapewniając, że zawsze będzie im miło, gdy będą proszeni o pomoc. Prosili o pamięć, zaznaczając jednocześnie, jak wielkie znaczenie ma działalność prowadzona przez jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych.

Mam wielki szacunek dla ochotniczych straży pożarnych – mówił komendant Paluszyński. – To wy zawsze jesteście pierwsi na miejscu, pierwsi służycie pomocą. Poza tym społecznie pomagacie ludziom. Dla mnie jednostki ochotnicze i Państwowa Straż Pożarna stanowią jedność i wzajemnie się uzupełniają.

Dzięki współpracy można góry przenosić – dodawał komendant Kamiński. – Gdyby OSP i PSP nie działały wspólnie, nie odnosiłyby sukcesów i nie cieszyłyby się takim zaufaniem i szacunkiem społeczeństwa.

Podczas pożegnania nie zabrakło również czasu na wspomnienia. W przyjaznej atmosferze, przy słodyczach i kawie, przypominano historie z pracy emerytowanych już komendantów. Przywołano wspólne akcje, które oprócz stresu, lęku i ogromnego zmęczenia, stwarzały również groźbę utraty życia. Mówiono też jednak o takich, które powodowały uśmiechy na twarzach zebranych.

Jak wiadomo, często pomagamy zwierzętom, które nie mogą wydostać się z trudno dostępnych miejsc. Wzywani jesteśmy do kotów, które – zdaniem zgłaszających – utknęły na drzewie. Próbujemy tłumaczyć, że koty najczęściej same schodzą z drzew, ale wyjeżdżamy pomóc. Najzabawniej jest, kiedy zdejmiemy kota z wysokiej gałęzi, a on, jeszcze zanim odjedziemy, ponownie na nią wchodzi, wyraźnie niezadowolony z interwencji – mówili obecni na spotkaniu członkowie Zarządu Głównego Związku OSP.

Odchodzący komendanci otrzymali z rąk wójta Andrzeja Wieczyńskiego pamiątkowe dyplomy, kwiaty oraz okolicznościowe upominki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *