„Pluskowęsy z tamtych lat”. Przeczytaj fragment książki!

Box1 Kultura Powiat toruński Wiadomości
fot. Wikimedia

Pluskowęsy długo czekały na swoją wydaną drukiem historię, a jeszcze dłużej autor – znany regionalista Feliks Stolkowski. Jego dzieło życia już w styczniu będzie miało swoją premierę za sprawą Muzeum Etnograficznego w Toruniu. My zaś, w prezencie gwiazdkowym od autora dla naszych czytelników, publikujemy jedną z ciekawszych anegdot o Pluskowęsach właśnie. 

Minie wkrótce 20 lat, odkąd Feliks Stolkowski – rodem z Pluskowęs, a obecnie torunianin, zbiera materiały do książki o swojej rodzinnej miejscowości, a w szczególności o pięknym pałacu Kalksteinów. 

Nie jestem historykiem, jestem regionalistą – mówi autor o sobie. – Moją miłością były rodzinne strony, bo sam urodziłem się w 1947 r. w Pluskowęsach. W 2010 r. postanowiłem spisać historie przynajmniej paru okolicznych rodów. W 2014 r. wydałem książkę „Nawra z tamtych lat” o rodzinie Sczanieckich i majątku Nawra. Trzy lata później wydałem książkę „Chełmża z negatywów Bogusławy Sczanieckiej”. Zrobił się z tego cykl, bo 18 stycznia 2020 r. o godz. 17.00, w stulecie powrotu Torunia do macierzy, będzie miała miejsce promocja kolejnej książki „Pluskowęsy z tamtych lat” w Muzeum Etnograficznym w Toruniu, na którą serdecznie zapraszam.

W 1792 r. majątek Pluskowęsy (obecnie w gminie Chełmża) kupił Józef Kalkstein, który powiększył majątek o kolejne wsie, a Antoni Kalkstein wzniósł w 1867 r. na fundamentach XVIII-wiecznego dworu pałac według projektu Stanisława Hebanowskiego. Był on własnością trzech pokoleń Kalsteinów do 1939 r. Po wojnie pałac i ziemie upaństwowiono, a w budynku lokowano różne szkoły. Pałac przeszedł remont na przełomie wieków i jest własnością prywatną.

W Pluskowęsach rezydowali lub odwiedzali je najznamienitsi tamtych czasów. Sam Antoni Kalkstein był zresztą posłem na sejm Cesarstwa Niemieckiego, a rodzina była szeroko skoligacona i spokrewniona. W Pluskowęsach zmarł w 1866 r. Ksawery Franciszek Bojanowski. Czy to jego siostra była pierwowzorem mickiewiczowskiej Telimeny? Przeczytajcie fragment książki pana Feliksa Stolkowskiego. 

Ksawery Franciszek Bojanowski urodził się w 1795 r. Był synem Bogusława Michała Bojanowskiego i Magdaleny z Kęszyckich Bojanowskiej. Wśród trojga młodszego rodzeństwa miał siostrę Konstancję (Łubieńską). Uczęszczając w Berlinie w 1829 r. na wykłady Hegla, poznał tam Adama Mickiewicza. Zaprosił go do siebie do Konarzewa w Wielkopolsce, skąd czyniącego sobie wyrzuty Mickiewicza, że nie bierze udziału w powstaniu listopadowym, miano przerzucić przez granicę do Królestwa. W czasie pobytu Mickiewicza, w listopadzie i grudniu 1831 r., wieszcz zakochał się z wzajemnością w siostrze Ksawerego – Konstancji Łubieńskiej. Romans ten u schyłku swego życia, przy wiekowym meblu, Ksawery Bojanowski opisał z dedykacją dla wnuków, a po stu latach (w 1957 r.) wydał je Czytelnik pt. „Rękopis dla wnuków. Powieść o Mickiewiczu”.

Ksawery wraz z poślubioną w dniu 21 lipca 1824 r. Kordulą Sczaniecką zamieszkali w Konarzewie pod Rawiczem. Doczekali się dwanaściorga dzieci. W rodzinnych annałach jawi się jako doskonały gospodarz. Był pasjonatem polowań. Goszczący u niego Mickiewicz bez specjalnego entuzjazmu, bardziej z grzeczności wobec gospodarza, brał kilkakrotnie udział w polowaniach na ptactwo, zające i grubego zwierza – bez specjalnych zresztą też trofeów, ale za to epizody myśliwskie znalazły swoje opisy w „Panu Tadeuszu”. Spory Asesora i Rejenta o charty myśliwskie to żywcem przeniesione swary między braćmi Bojanowskimi – Ksawerym i Kalikstem, a czy Konstancja z Bojanowskich Łubieńska to nie pierwowzór Telimeny?

Obecność Ksawerego we dworze w Pluskowęsach miała inny niż rezydenta – uczestnika powstań, charakter. Otóż jego żona, Kordula Sczaniecka była rodzoną siostrą Antoniny ze Sczanieckich Kalksteinowej, drugiej żony Karola Kalksteina. Ksawery był jej szwagrem. Zmarł w Pluskowęsach 24 sierpnia 1866 r., być może goszcząc tu w odwiedzinach. Pochowany został na cmentarzu w Chełmży.

Anna Zglińska
Historyczka, technik informatyk, okazjonalnie archiwistka. Zaczynała od pisania po ławkach w szkole, prowadzenia bloga, potem w "Nowościach", dziś w "Poza Toruń" i "Tylko Toruń". Ukradkiem zbiera materiały do książki... kucharskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *