Na zlocie w Grzegorzu będzie szampańsko i sambowo

Chełmża Gmina Chełmża Region
Zloty w Grzegorzu są wyjątkową okazją do wymiany doświadczeń w gronie gospodyń z wszystkich gminnych KGW. Takich chwil w ciągu roku paniom brakuje, fot. nadesłane

Jak karnawał, to zabawa w Grzegorzu. Zloty kół gospodyń wiejskich w gminie Chełmża to już mała gminna tradycja. Tegoroczna odsłona odbędzie się 26 stycznia. 

Organizatorami Zlotu Kół Gospodyń Wiejskich są panie z KGW w Grzegorzu oraz Centrum Inicjatyw Kulturalnych. Impreza ma charakter rozrywkowo-integracyjny, pozbawiona jest elementów reprezentacyjnych, które determinują aktywność kół na co dzień. Program imprezy co roku jest bardzo urozmaicony.

– Zabawę zdominują egzotyczne tańce – zapowiada Justyna Błaszczyk, dyrektorka CIK-u. – Będzie pokaz tańca brzucha oraz warsztaty samby brazylijskiej.

Każdy zlot wygląda inaczej. Motywem przewodnim ubiegłorocznego był „Cekinowy blask karnawału”. Wcześniej panie miały okazję m.in. przeszkolić się z zasad udzielania pierwszej pomocy czy nauczyć się podstaw samoobrony z instruktorami klubu karate. Jak podkreśla przewodnicząca grzegorskiego koła, to jedyna okazja do „bezinteresownej” zabawy i spotkania przedstawicielek wszystkich gminnych kół.

– Owszem, spotykamy się często przy organizacji rozmaitych imprez, np. dożynek, ale priorytetem są dla nas wtedy cele reprezentacyjne – mówi Małgorzata Wątorowska. – Koncentrujemy się na promocji własnej miejscowości czy sołectwa oraz pokazaniu dorobku naszego koła. No i takie spotkania odbywają się w dużo węższym gronie, zwykle reprezentantek kilku kół. Teraz możemy spotkać się wszystkie.

Chociaż świetlica wiejska w Grzegorzu jest jedną z największych sal w gminie, może pomieścić najwyżej 130 osób. Dlatego obowiązują pewne limity – przyjęło się, że z jednego koła – a jest ich w całej gminie 23 – może przyjechać jedynie pięć pań. Organizatorki zapewniają jednak, że nie rodzi to w kołach żadnej rywalizacji. Decyzję o tym, kto w danym roku pojedzie do Grzegorza, panie podejmują wspólnie, tak by wszystkie czuły się sprawiedliwie potraktowane.

Integracja kół gospodyń wiejskich w Grzegorzu to już mała gminna tradycja. Organizacją zlotów od początku zajmują się panie z KGW w Grzegorzu – jednego z najaktywniejszych kół w gminie.

Ale realizowanych przez nie inicjatyw jest więcej. Niedawno pisaliśmy o współorganizowanym wraz z miejscowym OSP projekcie „Straż cała w piórach”, stawiającym na integrację międzypokoleniową wokół tematu ornitologii. Panie wspomagały strażaków, wykonując dekoracje z piór, którymi przystrojono salę, oraz w trakcie warsztatów wykonywania ozdób z wykorzystaniem piór.

Ponadto organizują festyny rodzinne z konkursami dla dzieci, imprezy okolicznościowe, takie jak zakończenie wakacji czy dożynki, a także mikołajki – skierowaną do dzieci i seniorów akcję obdarowywania paczkami z drobnymi upominkami. Ten ostatni pomysł jest szczególnie cenny, bo wywołuje zwłaszcza u osób starszych i często samotnych łzy wzruszenia.

– To dowód naszej pamięci, gest, którym choć raz do roku możemy im powiedzieć, jak są dla nas ważni – mówi Małgorzata Wątorowska.

Panie z KGW w Grzegorzu liczą na to, że niedawne zmiany legislacyjne, dające im m.in. prawo do prowadzenia działalności gospodarczej, wzmocnią koło i pozwolą rozszerzyć jego działalność.

– Chętnie skorzystamy z nowych możliwości – deklaruje Małgorzata Wątorowska. – Na razie jesteśmy na etapie analizowania tego, jak możemy na nich zyskać.

Niedługo ukaże się publikacja z cyklu poświęconego gminnym KGW pt. „Koło Gospodyń Wiejskich w Grzegorzu. Pocztówki z historii”. Wcześniej wyszły książki o KGW Kiełbasin i Głuchowo. W czerwcu KGW w Grzegorzu obchodzić będzie 60-lecie.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *