Mieszkanka Bielczyn walczy o bezpieczny dach nad głową dla dzieci. Pomóżmy!

Box1 Gmina Chełmża Region
Fot. Łukasz Piecyk

Popękane ściany, nieszczelne okna i ciągła wilgoć to codzienność w domu pani Anity. Choć do dyspozycji ma trzy pokoje, wraz z dziećmi żyje w jednym – tym najcieplejszym. Budynek wymaga generalnego remontu. Długi, w które kobieta popadła za sprawą męża-alkoholika, oraz nieustabilizowany stan prawny domu nie pozwalają na realne zmiany.

Mamo, dlaczego mamy taki brzydki dom? Dlaczego nikt nas nie odwiedza? – te pytania dzieci pani Anity zadają codziennie. Budynek faktycznie jest w bardzo złym stanie. Pieniędzy na jego remont wciąż jednak brak. Kobieta zarabia niewiele, a część z pieniędzy zajmują komornicy i wierzyciele.

Dom nie jest również własnością rodziny. Dwie dekady temu mieszkanka Bielczyn, wraz z pierwszym mężem miała go wykupić za symboliczną kwotę od kobiety, która budynek otrzymała po zmarłym, bezdzietnym małżeństwie. Zamieszkała w nim, wpłacając połowę deklarowanej sumy. Sprawa własności nie jest jednak załatwiona do dziś.

Jestem zameldowana, ale nie mam możliwości wykupienia domu na własność – mówi Anita Knopp. – Jedyną opcją jest przejęcie go przez zasiedzenie. Wynajęcie adwokata i koszty sądowe to dla mnie kolejna bariera. Będę próbowała, a w międzyczasie ratowała to, co z budynku zostało.

Dom uszkodzony jest nie tylko z zewnątrz. W pokojach dzieci popękane są ściany, w salonie brakuje paneli, w łazience odpadają płytki. Przed laty remontu podjął się drugi mąż pani Anity. Nie wszystko wykonał jednak zgodnie ze sztuką budowlaną.

– Mąż dodatkowo nie chciał zatrudnić się legalnie, wszystkie niezbędne kredyty i pożyczki na remonty brałam na siebie – dodaje kobieta. – Rozstaliśmy się, ponieważ miał problemy z alkoholem. Zostałam w domu z 8 i 9-letnimi dziećmi. Mąż wyjechał za granicę.

Choć maluchy mają swoje pokoje, pomieszczenia są zimne i zawilgocone. Wspólnie z mamą przebywają w ocieplonej sypialni o powierzchni 16 mkw. Tam śpią, bawią się i oglądają telewizję.

– Przed świętami udało mi się zaoszczędzić trochę pieniędzy i kupić tapetę – mówi pani Anita. – Położyliśmy ją wspólnie z dziećmi. Cieszyły się i mówiły, że teraz to wygląda jak w programie „Mój nowy dom”.

Pomoc rodzinie zaoferował samorząd. Wójt gminy Chełmża Jacek Czarnecki zaproponował mieszkance Bielczyn mieszkanie zastępcze.

Było to najlepsze z dostępnych rozwiązań – tłumaczy włodarz. – Gmina zawsze jest otwarta na pomoc swoim mieszkańcom. Przed laty zatrudniliśmy ekspertów budowlanych, by ocenili stan techniczny budynku. Pani Anita nie jest właścicielem domu. Inwestując w obiekt, trzeba być pewnym swojej przyszłości. Niestety, tej pewności co do szansy na przejęcie domu na własność, obecnie nie ma.

Z domem jestem związana emocjonalnie – mówi pani Anita, – nie chcę go więc zostawiać. Włożyłam tu mnóstwo pracy i serca. Sama wymieniłam kaloryfery, kran i pompę centralnego ogrzewania.

Obecnie pani Anita jest na zwolnieniu chorobowym. Zdiagnozowano u niej depresję. Jak mówi, marzy, by móc zmienić warunki, w których żyją jej dzieci. Dopóki nie spłaci długów i nie wyjdzie na prostą, by uzbierać środki na przejęcie domu, nie rozpocznie pełnego remontu. O pomoc zwróciła się więc do ludzi dobrej woli. W internecie rozpoczęła również zbiórkę potrzebnych na modernizację domu środków.

Potrzebuję pomocy, by dać dzieciom to, czego ja do tej pory nie miałam – mówi kobieta. – Nie chcę, by ktoś spłacał moje długi. Pragnę zaś, by zdobyć pieniądze na remont. Dom nie musi być piękny. Musi być jednak ciepły i, przede wszystkim, bezpieczny.

https://pomagam.pl/brzydkidom?fbclid=IwAR3bWeF4N_Y9QdSlws0qLdmEJ0arxd7xzBh5D3_CmIZyDhVYnfTBpmISXhg

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *