Kraina głosek szumiących. Tak w Chełmży obchodzono Europejski Dzień Logopedy

Box2 Chełmża Powiat toruński
Fot. nadesłane

Na wytworny bal, jaki król wraz z królową urządzili w swoim zamku, przybyli zacni goście: uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3, Szkoły Podstawowej nr 2 oraz przedszkolaki z Przedszkoli Miejskich nr 1 i nr 2. Przy dźwiękach egzotycznej muzyki, rozśmieszani przez dworskich błaznów, bawili się, ucząc przy okazji poprawnej wymowy głosek. Królewski bal karnawałowy odbył się bowiem w ramach Europejskiego Dnia Logopedy 4 marca w Szkole Podstawowej nr 3.

Tego dnia sala gimnastyczna SP nr 3 zmieniła się w scenerię średniowiecznego dworu. Gospodarzami wielkiego balu była para królewska – w rolę króla wcielił się wiceburmistrz Chełmży Marek Kuffel, królową została dyrektorka placówki Sylwia Kobusińska. Wśród gości znaleźli się m.in. miejscy radni, kadra pedagogiczna chełmżyńskich podstawówek i przedszkoli, pracownicy Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Najważniejsi byli jednak mali goście, którzy przybyli na uroczysty bal wraz ze swoimi wychowawcami lub logopedami.

– Wszystkie dzieci przygotowały dla króla i królowej wiersze i piosenki z głoskami ciągu szumiącego. W nagrodę za tak piękne występy błaźni królewscy opowiedzieli dzieciom przygodę króla pt. „Na polowaniu”, która miała miejsce w Borach Tucholskich – relacjonuje Katarzyna Romsicka, logopeda ze Szkoły Podstawowej nr 3, organizatorka wydarzenia. – Zawierała ona wiele ćwiczeń z zakresu terapii logopedycznej, zaczynając od zabaw usprawniających tor oddechowy przez ćwiczenia usprawniające artykulatory mowy, a skończywszy na ćwiczeniach fonacyjnych – dodaje Katarzyna Romsicka.

Fot. nadesłane

W zamkowych dekoracjach, które przeniosły uczestników balu wprost w realia średniowiecza, rozgrywały się rycerskie walki, pokazy kunsztu egzotycznych tancerek, popisy dworskich trefnisiów. Atrakcyjna formuła wydarzenia zaangażowała dzieci w próbę pokonania językowych trudności. Była też okazją do podkreślenia roli logopedów w procesie kształcenia i wychowania. Podziękowania złożyli im miejscy oficjele i dyrektorzy szkół.

– Praca logopedy polega nie tylko na niwelowaniu wad wymowy, ale też opiera się na innych płaszczyznach. To dbałość o to, by mowa była poprawna, a także poszerzanie dziecięcego słownika – mówi Katarzyna Romsicka. – Zdarza się, że dziecko wymawia głoski poprawnie, natomiast zasób jego słownictwa jest skromny. Czytamy wtedy wspólnie z dzieckiem, opowiadamy bajki oraz stosujemy wiele innych metod pedagogicznych, dzięki którym dziecko poszerzy swój słownik. Równie ważna co eliminowanie wad wymowy jest profilaktyka logopedyczna. W klasach „0” organizujemy zajęcia grupowe, w trakcie których zwracamy uwagę, jak dzieci układają artykulatory mowy. Poprzez zabawę i ćwiczenia najmłodsi uczą się, że mowa jest bardzo ważna i trzeba nad nią pracować. Wady wymowy biorą się z czynników anatomicznych – wtedy nierzadko konieczna jest konsultacja medyczna, np. z laryngologiem – lub nawyków. Dzieci naśladują dźwięki, które słyszą dookoła. Zdarza się tak, że członkowie rodziny lub najbliższego otoczenia sami mają kłopoty z poprawnym wymawianiem głosek. Dzieci to przejmują i dopiero gdy trafiają do szkoły, do szerszego środowiska, orientują się, że nie wszyscy mówią tak samo. Jako logopedzi jesteśmy od tego, by te błędy naprawić – wyjaśnia Katarzyna Romsicka.

Zdaniem logopedy wielu dorosłych ma problemy z właściwą wymową. Wynika to m.in. z zaniedbań w dzieciństwie.

– Dziś dostęp do logopedy jest dużo łatwiejszy niż kiedyś, praktycznie w każdej placówce znajduje się taki specjalista. Jednak liczy się systematyczna praca nie tylko w szkole, ale także w domu – mówi Katarzyna Romsicka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *