Kocham gotować dla ludzi. Chełmżanka uczestniczką MasterChefa!

Box1 Chełmża Region
Chełmżanka Marlena Cichocka znalazła się w finałowej czternastce 8. edycji programu MasterChef. (fot. Łukasz Piecyk)

Marzy o własnym, klimatycznym bistro w sercu toruńskiej starówki. Zanim jednak zachwyci podniebienia mieszkańców grodu Kopernika, musi rozkochać w swoich potrawach jurorów programu – Magdę Gessler, Annę Starmach i Michela Morana. Czy to się jej uda? Dowiemy się tego w kolejnym odcinku programu MasterChef, w niedzielę 29 września.

W minionym tygodniu uczestnicy programu przygotować musieli danie, które chcieliby serwować w swojej wymarzonej restauracji. 27-letnia Marlena Cichocka zdecydowała się na paneer butter masala, czym zachwyciła całą trójkę jurorów. Jakie recenzje występ zdobył wśród najbliższych?

– Rodzina dzwoniła do mnie w trakcie emisji programu i rozemocjonowana komentowała wydarzenia przez telefon – wspomina uczestniczka show. – Wszyscy mi kibicują. To niesamowite, ile pozytywnych komentarzy pojawiło się w moich mediach społecznościowych, ile ciepłych słów słyszę od obcych mi ludzi. Te emocje powracają do mnie z każdym kolejnym odcinkiem.

Choć Marlena zobowiązana jest do zachowania tajemnicy związanej z przebiegiem programu, zdradziła nam kilka ciekawostek dotyczących jego powstawania. Jak podkreśla, wcześniej, kiedy zmagania uczestników MasterChefa oglądała tylko w telewizji, była przekonana, że wszystko jest reżyserowane. To, jak wygląda show w rzeczywistości, całkowicie ją zaskoczyło.

– Na planie jest absolutna cisza i mimo że gotujemy, że unosi się para, świecą światła jupiterów, jest chłodno – wspomina. – Co do samego przygotowywania potraw – byłam przekonana, że kucharze wcześniej wiedzą, co będą przyrządzać. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy o wszystkim dowiedzieliśmy się przy stanowiskach, na kilka sekund przed uruchomieniem zegara! To od decyzji podjętej w ułamku sekundy zależał nasz dalszy udział w programie.

Presja ciążąca na uczestnikach skutecznie weryfikuje ich umiejętności.

– Jeżeli ktoś potrafi gotować, to udowodni to także w tak ekstremalnych warunkach – dodaje chełmżanka.

Które momenty w programie są dla Marleny najbardziej stresujące? Dwa – ten, w którym jurorzy zapowiadają, które potrawy kucharze MasterChefa będą przyrządzać, oraz późniejsza ich ocena jury.

– Najcenniejsze jest dla mnie zdanie Michela – podkreśla uczestniczka. – To mój autorytet, gotuje od 14. roku życia. Najbardziej zaś boję się, co powie Magda Gessler.

Dania 27-letniej chełmżanki zebrały jednak wiele pozytywnych opinii. Nic dziwnego, bowiem Marlena od najmłodszych lat pasjonuje się kuchnią. Żyjąc na wsi, wiele produktów przetwarzała, zbierała świeże warzywa i pozyskiwała mięso. Chętnie chodziła z dziadkiem na ryby. Dzięki niemu nauczyła się ich filetowania, a także rozbierania mięsa.

Swoje doświadczenie przekazał jej również tata, który uwielbia eksperymentować w kuchni – przede wszystkim nie boi się łączenia smaków.

Obawy co do tego nie ma także Marlena. Poprzez liczne podróże poznała wiele nowych składników potraw i przypraw, których w Polsce nie doświadczyła. Do łączenia smaków podeszła naukowo.

– Gdy dostałam się do finałowej czternastki, kupiłam książkę „Leksykon smaków” i podjęłam się poznania tajemnicy ich łączenia – dodaje. – Jednak w kuchni najważniejsza jest intuicja.

Ta nie zawiodła Marleny na samym początku tej kuchennej przygody. Jak wyglądała jej droga do MasterChefa?

Chełmżanka postawiła wszystko na jedną kartę, zrezygnowała z doktoratu i pojechała do Warszawy na casting. Ryzyko się opłaciło.

– Idąc do programu, miałam marzenie – by pasję zamienić w pracę – mówi kobieta. – Marzę o własnym bistro na toruńskiej starówce. Chciałabym stworzyć tam cudowną atmosferę i pysznie gotować, bo kocham karmić ludzi.

Obecnie największymi fanami kulinarnych popisów Marleny są mąż i niespełna 3-letni synek.

– Marlena uwielbia kuchnię wschodnią, indyjską, a także włoską i grecką – mówi Jakub Cichocki. – Ja kocham steki, a Jaś naleśniki. Pod czujnym okiem mamy potrafi zrobić je sam.

Efekty tego, co wspólnie gotują i pieką, zobaczyć będziemy mogli już wkrótce na jej stronie internetowej Marleny. Kuchenne poczynania 27-latki już teraz dostępne są również na jej vlogu, na kanale YouTube.

Najbliższy odcinek programu MasterChef z udziałem Marleny zobaczymy w niedzielę 29 września. Czego możemy się spodziewać?

– To będzie odcinek wyjątkowy, ponieważ do kuchni MasterChefa zawitają Lara i Mateusz Gesslerowie – zapowiada chełmżanka. – Wspólnie z nimi będziemy gotować dla Magdy Gessler jej ulubione potrawy. Do dyspozycji będą ryby, mięso i czerwone warzywa. Podczas drugiego zadania na naszych stołach wylądują raki i żabie udka. To będzie bardzo trudna rywalizacja. Trzymajcie za mnie mocno kciuki!

Marlena Cichocka:

2 thoughts on “Kocham gotować dla ludzi. Chełmżanka uczestniczką MasterChefa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *