„Kazali wysiąść z autobusu, dzieci zostawili na pastwę losu”. Kolejne problemy z przepełnioną Arrivą?

Box1 Wiadomości
fot. Adam Zakrzewski

To nie pierwszy raz, kiedy autobus nie zabiera pasażerów z przystanku z powodu przepełnienia. Coraz częściej zdarza się także, że musi interweniować w takich sprawach policja. Mieszkańcy podtoruńskich gmin są oburzeni i obwiniają z jednej strony funkcjonariuszy, a z drugiej Arrivę. Przewoźnik natomiast problemu nie dostrzega i jak zawsze zapewnia, że obłożenie kursów jest na bieżąco monitorowane.

Jedna z mieszkanek podtoruńskiej gminy relacjonowała w mediach społecznościowych zdarzenie, które miało miejsce wczoraj na trasie autobusu Arriva relacji Toruń – Unisław. Chodziło o autobus, który odjeżdżał z Torunia o 18.35. Pojazd zatrzymali policjanci.

REKLAMA

Kazali części ludziom, w tym dzieciom, opuścić autobus, bo było za dużo osób. Autobus odjechał, policja też, a dzieci zostawili na pastwę losu – opisuje matka jednego z chłopców, który musiał wysiąść z pojazdu.

Dodaje, że godzinę wcześniej jej syna także nie zabrał autobus z tego samego powodu – był przepełniony.

Odebraliśmy syna prawie że z lasu. Tak nie może być, żeby dzieci zostawili samych, prawie w lesie. Coś z tym trzeba zrobić – komentuje oburzony rodzic.

Zwróciliśmy się w tej sprawie do Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. Zdaniem funkcjonariuszy, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

O 18.40 zostaliśmy poproszeni przez jednego z pasażerów o interwencję. Twierdził on, że kierowca przewozi zbyt dużą liczbę pasażerów, niezgodną z przepisami. Kontrola liczebności autobusu miała miejsce na pętli w Toruniu, przy ul. Szosa Chełmińska, a nie na trasie w lesie – informuje asp. Wioletta Dąbrowska z KMP Toruń. – Rzeczywiście, część osób została poproszona o wyjście. Warto podkreślić, że dwójka z tych osób nie miała maseczek i te osoby zostały pouczone.

Bez względu jednak na miejsce, w którym doszło do policyjnej kontroli, faktem pozostaje przepełnienie autobusów. Problem niedostatecznej liczby kursów to bolączka mieszkańców wielu podtoruńskich gmin. Wielokrotnie byliśmy informowani o tym, że autobus po prostu nie zatrzymuje się na przystanku, bo jest w nim już zbyt wielu pasażerów. Nie pierwszy raz zwróciliśmy się do Arrivy z pytaniem, czy liczba kursów jest na bieżąco dostosowywana do potrzeb pasażerskich.

Obłożenie kursów monitorowane jest na bieżąco. Po rozpoczęciu roku szkolnego i dalszych analizach frekwencji wprowadzone zostały zmiany, wzmacniające linię z Torunia w kierunku do Unisławia. W relacji z Torunia do Unisławia na odcinku Toruń – Łubianka uruchamiane są dodatkowe autobusy – informuje Joanna Parzniewska, rzecznik prasowy Arrivy. – Cały czas monitorujemy realizowane połączenia i pracujemy nad zmianami w rozkładzie jazdy na tej linii, by jak najlepiej odpowiadał on potrzebom pasażerów.

Dodatkowe kursy w kierunku Unisławia, o których mówiła rzecznika Arrivy, zostały uruchomione o godzinie 14.45 i 16.25.

Czy to jednak rozwiązuje problem? Mieszkańcy twierdzą, że kursów jest za mało, a policja nie powinna zmuszać pasażerów do opuszczania pojazdów. Policja tłumaczy, że ręce ma związane procedurami. A Arriva kłopotów pasażerów nie dostrzega i na pytanie, czy planuje zwiększenie liczebności kursów – nie odpowiada. Każdy ciągnie w swoją stronę.

3 thoughts on “„Kazali wysiąść z autobusu, dzieci zostawili na pastwę losu”. Kolejne problemy z przepełnioną Arrivą?

  1. O godzinie 18 .40 autobus stał pusty bez pasażerów , a odjazd autobusu to godzina 18.45 Zatrzymanie do kontroli też nie miało miejsca na pętli a w najmniej odpowiednim do tego miejscu . A zachowanie policjanta było bardzo obrażające

  2. Coś chyba tutaj jest nie tak? Krótki opis sytuacji… Autobus zostaje zatrzymany, nie na pętli tak jak twierdzi policja tylko po drugiej stronie w miejscu niebezpiecznym. Funkcjonariusze wsiadają do autobusu, jeden zamiast mówić krzyczy. Grozi pasażerom mandatami, jedna z pasażerek odzywa się policjant głośno sugeruje, że skoro „WYBRALIŚMY SOBIE TAKI RZĄD, TO TERAZ MAMY”. O tym jednak już nikt nie wspomniał w artykule? Po kontroli pasażerowie, którzy wysiedli mogli wrócić do autobusu o czym informował kierowca. Jednak część osób dzwoniła już po własny transport, a reszta… skoro dzieci nie słuchają i gdzieś sobie poszły to dlaczego teraz Państwo piszą, że zostały zostawione na pastwę losu? Brawo tak wygląda w dzisiejszych czasach interwencja Policji!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *