Dzieci są naszą szansą [WYWIAD]

Box2 Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

O setnej rocznicy odzyskania niepodległości na Kujawach i Pomorzu, stanowisku polskiego rządu w Europie i o wychowaniu dzieci rozmawialiśmy z Janem Krzysztofem Ardanowskim, ministrem rolnictwa i rozwoju wsi.

W tym roku obchodzimy setną rocznicę odzyskania niepodległości w regionie. Pan, panie ministrze, pochodzi z tych stron. Musi to być dla pana szczególna rocznica.

REKLAMA

To jedna z najważniejszych rocznic w Polsce. Wydaje mi się, że wielu Polaków nie uzmysławia sobie rangi i ważności tego wydarzenia. To unikat w skali świata, że naród, który przez ponad 100 lat był w różnych systemach politycznych, rozebrany, podzielony, uczący się w szkołach w innych językach, wybił się na niepodległość. Trzeba powiedzieć wyraźnie: wolności Polsce nikt nie dał. Polacy fizycznie wywalczyli sobie wolność, a ugruntowanie granic było elementem wysiłku zbrojnego ówczesnego młodego państwa. To są milowe, fundamentalne wydarzenia w historii Polski XX w., o których każdy Polak powinien wiedzieć. Obchodzimy uroczystości w kolejnych miastach i gminach w regionie. Zakończymy je w Pucku, zaślubinami z morzem. Symboliczne wydarzenie, kiedy gen. Haller wjechał na koniu w fale morskie i wrzucił swój pierścień do morza.

Jako minister reprezentuje pan Polskę na arenie międzynarodowej, jak chociażby podczas ostatniej wizyty w Brukseli.

Trwa właściwie ostatni akord walki o wyrównanie wsparcia z Unii Europejskiej. Polska nie godzi się na traktowanie gorsze niż inne kraje. Przez 15 lat członkostwa w Unii Europejskiej byliśmy traktowani jak ubogi krewny. Nie ma żadnych powodów, żeby utrzymywać w Europie różnice we wsparciu dla rolnictwa w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, ponieważ reguły rządzące rynkiem są jednakowe, koszty są jednakowe, w związku z tym oczekujemy wyrównania. To zdanie polskiego rządu. Kilka dni temu spotkałem z przewodniczącymi komisji rolnictwa oraz budżetu Parlamentu Europejskiego, przedstawiając nasze racje. Skumulowana działalność informacyjna, wyjaśniająca, ale jednocześnie pokazująca naszą determinację, przyniesie efekty. Bardziej obawiam się czegoś, co można by nazwać działaniem na szkodę Polski ze strony Polaków. W Europie argumenty za wyrównaniem są już oczywiste i zrozumiałe. Słyszymy jednak głosy ze strony polskich polityków, którzy jeżdżą na skargi do Brukseli, podsycając nieprawdziwe zarzuty odnośnie łamania demokracji w Polsce czy nieprzestrzegania zasad państwa demokratycznego. Łajdactwo – celowo użyję tego słowa – części polskich elit, totalnej opozycji, również części europosłów, przekłada się na szkalowanie, atakowanie własnego państwa zamiast obrony jego interesów.

Jesteśmy tu teraz w otoczeniu podopiecznych domu dziecka w Unisławiu. Pan i pańskie biuro poselskie wspiera takie placówki?

Dzieci są naszą szansą. Jeżeli nie będzie odpowiedniego przyrostu naturalnego, a dzieci nie będą wychowane w taki sposób, żeby przyjąć kiedyś odpowiedzialność za nasz wspólny los, to nieszczęścia historyczne, o których mówiliśmy, mogą się powtórzyć. Dzieci są naszą przyszłością, ale również wielką odpowiedzialnością ludzi dorosłych. Wszystkie dzieci, niezależnie czy są w domach dziecka, czy w rodzinach, powinny być racjonalnie, mądrze wychowywane. Ważne jest nie tylko to, co damy im w zakresie wiedzy szkolnej, ale także do jakich wartości je wychowamy, tzn. czy będą ludźmi wrażliwymi, otwartymi na innych, czy będą czuły związek z historią własnej ojczyzny, i czy będą tę historię znały. Obowiązkiem dorosłych jest wychowywanie ich w określonej tradycji. Tradycji, wydarzeń historycznych, jak również religii katolickiej, która obecna jest w Polsce od ponad tysiąca lat, która sprawiła, że przetrwaliśmy jako naród. Gdyby nie wiara katolicka i język polski, nie przetrwalibyśmy czasów zaborów. Bylibyśmy rozproszonym narodem, jak Kurdowie czy Palestyńczycy. Szacunek dla Kościoła Katolickiego i religii chrześcijańskiej powinien być w każdym, nawet jeżeli jest niewierzący. Wychowanie dzieci do radzenia sobie w świecie współczesnym, ale również do wartości, tych związanych z dekalogiem, z humanizmem, jest obowiązkiem ludzi dorosłych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *