Człowiek całkiem niezwyczajny. Artur Affelt, wieloletni dyrektor SP w Obrowie, odchodzi na emeryturę

Box2 Obrowo Wiadomości
Fot. Łukasz Piecyk

Takiego dyrektora jak on nie było i chyba już nie będzie – mówi bliski współpracownik Artura Affelta. Wraz z jego odejściem kończy się w szkole pewna epoka – czas wielkich zmian i historycznych wydarzeń. Odchodzi jednak z poczuciem spełnienia, zarówno jako nauczyciel, jak i człowiek.

– Nie smutno panu? – pytam, rozglądając się po niewielkim gabinecie, w którym dyrektor Affelt urzędował przez 23 lata. – Jest we mnie dużo smutku – odpowiada i wraca wspomnieniami do początków pracy w Obrowie.

REKLAMA

Artur Affelt z tutejszą szkołą związany jest od 34 lat. Pracę rozpoczął zaraz po studiach, jako nauczyciel geografii. Tu także znalazł swoją miłość.

Połączyła nas pasja do turystyki – mówi Hanna Affelt, żona dyrektora. – Ucząc w szkole w Obrowie, organizowałam liczne wyjazdy, a młody geograf chętnie się do nich przyłączał. Wspólne zainteresowania z czasem przerodziły się we wspólne życie.

Stanowisko dyrektora wówczas niewielkiej placówki Affelt objął w 1996 r. Od tego czasu szkoła przeszła trzy rozbudowy i dwie modernizacje. Udało mu się także zmienić jakość kształcenia. Wprowadził uczniów w nowe tysiąclecie, a także aktywnie brał udział w zmianach, jakie zaszły w placówce po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej.

– Przełomem, który dał nam nowe perspektywy rozwoju, było nadanie szkole w 2003 r. imienia Jana Pawła II – wspomina dyrektor Artur Affelt. – Kamieniem milowym zaś był moment, w którym z placówki typowo wiejskiej staliśmy się szkołą rozpoznawalną w regionie. To zawdzięczam naszym uczniom i doświadczonej kadrze nauczycieli. Udało mi się skupić wokół siebie pedagogów-pasjonatów, którzy chcą robić coś więcej, niż zakłada program ministerialny.

Sam dyrektor przez lata był otwarty na edukację doświadczalną. Za nowatorskie zarządzanie, które przekłada się na sukcesy szkoły i osiągnięcia uczniów, odebrał w tym roku wyróżnienie z rąk marszałka województwa kujawsko-pomorskiego.

Gala wręczenia Nagród Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego . Fot. Mikołaj Kuras / Urząd Marszałkowski

– Starałem się nie hamować pracy nauczycieli, ich indywidualizmu i pasji – podkreśla. – Kładłem duży nacisk na podejście do ucznia, by nie traktować go przedmiotowo, a dać mu możliwość wykazania się – nawet jeżeli miał przy tym popełnić błąd. Marzyłem o szkole, którą wypełni optymizm i szczerość, o miejscu, które da uczniom realne wsparcie.

Jednak serce szkoły biło właśnie w gabinecie dyrektora. Otwartość na drugiego człowieka była pierwszą z cech, które wymieniali nauczyciele i pracownicy szkoły.

– Dyrektor jest niezwykle ciepłą osobą, na której pomoc zawsze mogliśmy, jako nauczyciele, liczyć – mówi wuefista Jacek Makowski. – Zanim rozpocząłem pracę w Obrowie, byłem jego uczniem. Pamiętam, z jaką pasją podchodził do lekcji. Uwielbiał też mówić o swoich ukochanych górach. Zaszczepił we mnie ciekawość świata i radość z nauki geografii.

To nie gabinet dyrektora, a właśnie klasa geograficzna była miejscem, w którym Artur Affelt czuł się w szkole najlepiej. O tym, że będzie nauczycielem geografii, wiedział już w 6 klasie szkoły podstawowej. I marzenie to się spełniło.

– Jego podejście do lekcji było inne, pełne zaangażowania – wspominają po latach uczniowie. – On zarażał nas swoją pasją. Nieraz wyjeżdżaliśmy w jego ukochane Tatry, by w praktyce uczyć się o skałach czy ukształtowaniu terenu. Każdy z nas wyniósł z tych wypraw prawdziwą lekcję życia.

Miał niezwykły kontakt z młodzieżą i wpływ na kształtowanie osobowości wielu pokoleń – dopowiada wójt gminy Obrowo Andrzej Wieczyński. – Widać było, że uczniowie go lubią. Dyrektora cenią także rodzice i mieszkańcy. Od lat jest bowiem bardzo aktywnym społecznikiem. Oddaje swój czas, nie oczekując niczego w zamian. Jest osobą niezwykle skromną, a przede wszystkim godną zaufania.

Takiego człowieka to ze świecą szukać – mówi pani Krystyna. – Byłam samotną matką, która poszukiwała pracy. Pan dyrektor mi pomógł. Zatrudnił mnie do sprzątania placówki. Wkrótce przechodzę na emeryturę, ale do końca życia nie zapomnę tego, co dla mnie zrobił.

Artur Affelt drzwi swojego gabinetu zamknie za sobą 22 lipca. Zostawi w nim kawał historii szkoły. Jaką placówkę przekaże w ręce nowego dyrektora?

– Przede wszystkim szkołę na wysokim poziomie – zaznacza Andrzej Wieczyński. – Dyrektor stworzył miejsce, w którym panuje prawdziwa, rodzinna atmosfera.

Dyrektor Affelt przechodzi na zasłużoną emeryturę. Jakie ma plany na przyszłość?

– W lipcu jedziemy na urlop do Macedonii, a później planuję wybrać się samotnie w Tatry – podsumowuje przyszły emeryt. – A później? Remonty w domu. Zimą zaś chwycę w końcu za książki. Do tego czasu planuję też wydać publikację o historii szkoły w Obrowie. To miejsce ma bowiem wyjątkową przeszłość, o której nie możemy zapomnieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *