Czernikowo wspiera pogorzelców z Pokrzywna. Priorytet to dach nad głową, pomóżmy w odbudowie!

Box1 Czernikowo Powiat toruński Region
Z daleka wydaje się, że nic się nie stało, dopiero bliżej widać ogrom zniszczeń. Fot. Anna Zglińska

Gdy podjeżdża się pod dom z daleka, wydaje się, że nic się nie stało. Ślicznie utrzymane obejście, dookoła las… Dopiero po chwili widać, że mansardowe okno zapadło się pod dziwnym kątem w głąb dachu.

Z bliska widać kałuże zamarzniętej wody po akcji 11 zastępów straży pożarnych i to, że dachu oraz części stropu nie ma, została wypalona wydmuszka, która wkrótce zniknie.

To już druga taka tragedia, która dotknęła tą rodzinę. 22 lata temu również nawiedził ich ogień. Wtedy domu nie udało się uratować, a rodzina musiała się przeprowadzić…

– W poniedziałek mają przyjechać strażacy i zrzucić całą tą górę – mówi Dominika Lipińska, córka która wezwała na miejsce straż. – Próbowałam gasić, pobiegłam po gaśnicę do samochodu, ale to było na nic. Najprawdopodobniej zapaliły się sadze w kominie. Tata dopiero do nas jedzie, wraca z pracy z zagranicy. Jest budowlańcem i chciał sam zobaczyć, co zostało z domu. Dół jest zalany, wszystko popaczone, nasiąknięte wodą.

Rodzina Lipińskich z Pokrzywna nie należy do zwyczajnych. Chociaż stracili niemal wszystko, nie załamują się i ze spokojem planują kolejne działania, nie domagając się pomocy i uwagi. Są w tej szczęśliwej sytuacji, że po pożarze nie zostali sami.

Zostali przygarnięci przez rodzinę, a w mniej niż dobę mieszkańcy gminy Czernikowo zaopatrzyli ich w ubrania, jedzenie i rzeczy pierwszej potrzeby. Na miejscu już znalazła się folia budowlana, która posłuży do zabezpieczenia domu.

Straż pożarna pilnowała pogorzeliska do rana. Potem wraz z Gminnym Zakładem Komunalnym uprzątnęli sterty gruzu i śmieci, które zostały po akcji. W poniedziałek wrócą, żeby ściągnąć niestabilne pozostałości dachu, które trzymają się na słowo honoru. Jeden ze starszych synów państwa Lipińskich, również budowlaniec, ściągnął sprzęt do osuszania, gdy zacznie działać, okaże się, jak duże są straty. Priorytet to jednak dach i jego odbudowa.

Już wczoraj uruchomiono zbiórkę na rzecz pogorzelców. W pierwszej kolejności potrzebne są pieniądze na odbudowę dachu i wełna mineralna tzw. piętnastka i piątka.

Kilkunastoosobowa rodzina musiała schronić się kątem u bliskich, więc dopóki nie odbudują domu, nie mają gdzie przechowywać tego, co może się przydać potem, sami będąc gośćmi. Najpilniejsza potrzebą „na teraz” pozostaje jeszcze bielizna pościelowa i ręczniki. Cała reszta będzie musiała poczekać, gdy będzie gdzie je umieścić.

W sprawie pomocy pogorzelcom można kontaktować się z sekretariatem Urzędu Gminy Czernikowo, jak również z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Tam można otrzymać informacje, co konkretnie może się przydać.

Na stronie Urzędu Gminy w Czernikowie jest ogłoszenie o zbiórce z numerem specjalnego konta bankowego. Kwestować planują również w Osówce, gdzie w szkole podstawowej uczy się kilkoro najmłodszych dzieci państwa Lipińskich.

„W związku z tragedią jaka wydarzyła się w dniu dzisiejszym (30.11.2018 r.) w miejscowości Pokrzywno, gminie Czernikowo uruchamiamy zbiórkę publiczną. W pożarze, który miał miejsce w godzinach popołudniowych w znacznym stopniu spłonął dom i dobytek Państwa Lipińskich. Licząc na Państwa wsparcie i ogromne serce uruchamiamy konto bankowe:

Kujawski Bank Spółdzielczy w Aleksandrowie Kujawskim oddział Czernikowo

03 9537 0000 2003 0030 2579 0004  z dopiskiem „Pomoc dla Lipińskich z Pokrzywna”

Potrzebne są także materiały budowlane, jeżeli ktoś z Państwa chciałby przekazać prosimy o kontakt z sekretariatem UG Czernikowo: nr tel. 883 689 561″.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *