Chłop potęgą jest i basta [FELIETON]

Box2 Felietony
Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa

Tylko, żeby wkrótce się nie okazało jak u naszego poety, dramaturga i malarza Stanisława Wyspiańskiego w „Weselu”: „Miałeś, chamie, złoty róg/ miałeś, chamie, czapkę z piór:/ czapki wicher niesie,/ róg huka po lesie,/ ostał ci się ino sznur”.

Zbyt mocno? Być może. Ale warto sobie przypomnieć te słowa. Już teraz, jeszcze przed wyborami do samorządu rolniczego. To tylko od nas zależy, jaki on będzie. Mamy szansę, ale czy zdołamy ją wykorzystać? Każdy z nas powinien wziąć w nich udział. To nasza powinność, nasz obowiązek. I każdy z nas powinien z przekonaniem wskazać na najlepszego kandydata czy kandydatkę, którego lub którą zna i wie, że nie boi się on lub ona trudnych wyzwań. Łatwo jest narzekać, protestować, ale znacznie trudniej przychodzi nam podejmować tego typu decyzje – głosować za kimś, a nie przeciwko komuś. Już czas na dojrzałe decyzje.

Tak jak czas na takie same decyzje w zakresie organizowania się gospodarczego. Jeździmy po świecie, obserwujemy, rozmawiamy z innymi. Wychwalamy, zazdrościmy, ale już z dobrych wzorców nie potrafimy czerpać. Widzimy, że inni potrafią się zorganizować i należeć nawet do kilku spółdzielni, że czerpią z tego ewidentne korzyści. Niestety sami nie chcemy tak działać. Nie jest ważne, że będą niższe koszty, że będą lepsze ceny na produkty, że łatwiej będzie zbyć towar. Ważniejsze, kto będzie prezesem, kto będzie na świeczniku. Bo chyba innych powodów nie ma, skoro spółdzielnie nie powstają. Mamy w tej chwili, śmiem twierdzić, najlepszą w Europie ustawę o spółdzielniach rolniczych. Są i preferencje podatkowe, i ogromne możliwości rozwojowe, ale chętnych brak. A przecież byliśmy jednymi z pierwszych w Europie w kwestii spółdzielczości. O ileż nasi przodkowie byli mądrzejsi od nas.

Oby nie było jak u Wyspiańskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *