Chłop potęgą jest i basta [FELIETON]

Box2 Felietony
Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski

Co jest z nami nie tak? Każdy z nas chce dobrze zarabiać, jeździć na wakacje, rozwijać się. I nie ma w tym absolutnie nic niewłaściwego. Pytanie brzmi – jak to osiągnąć? Smakuje nam nasza kiełbasa i inne wędliny, soczyste jabłka, różnorodne sery? W większości odpowiadamy, że tak. Jednak w dobie swobodnego przepływu towarów nie zawsze jesteśmy w stanie stwierdzić, skąd dany produkt pochodzi.

Rozpoczęliśmy kampanię „Produkt polski”. Chcemy, aby firmy dobrowolnie oznaczały swoje produkty, które zostały wytworzone w co najmniej 75 proc. z polskich surowców. To będzie jasny znak dla konsumentów, że produkt wyprodukowany został w Polsce, z polskich surowców.

To konsument decyduje przy kasie o tym, który produkt wybierze. I, Drogi Konsumencie, pomyśl w tym momencie o tym, że Twoja decyzja to źródło dochodu być może brata, siostry lub dalszego krewnego, który pozostał na wsi i produkuje żywność.

Czy ktoś z nas myślał kiedyś o tym w ten sposób?

A powinniśmy wszyscy. Dziś jest to przejaw naszego patriotyzmu. Na szczęście nie musimy go udowadniać w walce, jak przyszło to czynić naszym przodkom. Dziś możemy udowodnić to, wspierając polską gospodarkę, polskie firmy, polskie produkty. Dzięki temu korzystamy wszyscy. Rolnicy, dostarczając bardzo dobre surowce, mają zapewniony zbyt, przetwórcy mogą rozwijać swoje firmy, państwo ma wpływy do budżetu, a konsument wysokiej jakości żywność.

Tę kampanię wspierają najwięksi championi polskiej gospodarki: Polski Koncern Naftowy Orlen oraz Krajowa Spółka Cukrowa „Polski Cukier”. Uczestniczy w niej także Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Widać, że jak się chce, to można. Można połączyć siły i wspólnie budować silną gospodarkę, silne państwo. Dzięki temu będzie więcej środków na wzrost zamożności każdego z nas, na kolejne programy wspierające polskie rodziny. To nie są słowa rzucane na wiatr. Już dziś widzimy, jak Polska się zmienia, jak poprawia się życie normalnych, zwykłych ludzi. Wspólnie możemy szybciej dogonić bardziej zamożne od nas kraje. Jedne miały plan Marshalla, inne reparacje wojenne. My musimy to zrobić sami. Warto się nad tym zastanowić także przy kartce wyborczej, kiedy będziemy podejmowali decyzję, komu powierzyć przyszłość Polek i Polaków na najbliższe lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *