Chłop potęgą jest i basta

Box2 Felietony
Jan Krzysztof Ardanowski, Minister Rolnictwa

Tylko czasem brak komunikacji między wsią a miastem. I nie chodzi tylko o połączenia komunikacyjne. Te na szczęście odbudowujemy. Odbudowujemy też świadomość społeczną o roli mieszkańców wsi i obszarów wiejskich w życiu narodu, w historii, w kulturze. Podjęliśmy decyzję o powołaniu do życia Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi.

To ta instytucja zadba o dokumentację historyczną i współczesną. O pokazanie roli ludzi z tych obszarów w naszym życiu. W przestrzeni publicznej mało się o tym mówiło. Przez lata wiele osób przenoszących się ze wsi do miast wstydziło się swojego pochodzenia. Byli też wyśmiewani, ignorowani. Spowodowało to, że powszechnie mało jest znany dorobek wsi w wielu aspektach naszego życia.

Przy odzyskaniu niepodległości w 2018 r. mówimy o legionistach, o dzielnych uczestnikach Bitwy Warszawskiej – Cudu nad Wisłą. Tylko nie mówiło się o tym, skąd oni pochodzili, a to wielu chłopskich synów odpowiedziało na apel Witosa i poszło walczyć w obronie młodej, polskiej państwowości. A przemilczana postawa chłopów w kwestii przymusowej kolektywizacji wsi? A kto zasilał szeregi żołnierzy niezłomnych? A kto ponosił ogromne koszty transformacji ustrojowej po 1989 r., jak nie chłopi zwalniani w pierwszej kolejności z pracy „na państwowym” i pomagający bezrobotnym krewnym z miasta? O tym trzeba przypominać, zbierać dowody materialne, świadectwa tych działań. Trzeba też dawać możliwości realizowania się twórcom kultury i sztuki ludowej, gdy tylko weszły nowe przepisy o Kołach Gospodyń Wiejskich i już mamy prawie 10 tysięcy tych kół, które przeszły proces rejestracji. Mało istotne? To na wsi pielęgnowane są nasze korzenie rodzinne, duchowe, narodowe. I okazuje się, że to w niczym nie przeszkadza w poparciu naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Ta obecność we Wspólnocie ma silne poparcie na obszarach wiejskich.

Z tych wszystkich względów bardzo ważne jest powstanie Instytutu. A jego umiejscowienie w siedzibie Centralnej Biblioteki Rolniczej na Krakowskim Przedmieściu stanie się wizytówką polskiej wsi. Bo choć chłop potęgą jest i basta, to niech ci, co nie wierzą, mają pod swym nosem w centrum Warszawy widoczny tego znak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *