„ARiMR ma służyć polskiej wsi”. Prezes Agencji odpowiada na krytykę ministra rolnictwa

Box1 Powiat toruński
Fot. Łukasz Piecyk

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski wyraża niezadowolenie z funkcjonowania Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. O narastającym w ARiMR „bardzo poważnym kryzysie” mówił na specjalnym spotkaniu z szefami ARiMR 28 sierpnia. Nagranie z rozmów wyciekło do sieci. Do krytycznych wypowiedzi ministra odniósł się prezes Agencji Tomasz Nowakowski.

– Instytucja niesprawna, która nie jest w stanie szybko realizować oczekiwań rolników, jest instytucją chorą i trzeba zastanowić się nad jej istnieniem – powiedział minister, podkreślając, że to od kadry zarządzającej należy „wymagać umiejętności zarządczych”.

Wypowiedź Ardanowskiego to efekt licznych skarg, które spływają do ministerstwa od rolników. Gospodarze podkreślają w nich opieszałość działań Agencji.

– Ktoś kto przyszedł do agencji restrukturyzacji, szczególnie z rekomendacji politycznej Prawa i Sprawiedliwości, a chyba wszyscy jesteście z tej rekomendacji, ma być sprawny i ma być lepszy od tych, których zastąpiliście. Wymagania od ludzi PiS-u są dużo większe, niż wobec tych, którzy byli tu kiedyś – mówił minister na nagraniu opublikowanym przez Krzysztofa Tołwińskiego, rolnika z Podlasia i kandydata na posła z listy Konfederacji. Jak podkreśla Tołwiński, zapis rozmowy otrzymał pocztą od nieznanego mu urzędnika.

Do słów Jana Krzysztofa Ardanowskiego odniósł się w specjalnym oświadczeniu prezes ARiMR Tomasz Nowakowski.

– Kumulacja zadań z jaką w tym momencie mierzy się ARiMR jest niestety wynikiem wieloletnich zaniedbań poprzedników z czasów rządów PO-PSL oraz opóźnień przy wdrożeniu i rozliczeniu Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007-2013 oraz Programu Operacyjnego Ryby 2007-2013 – pisze Nowakowski. – Efektem tych zaniedbań było także późne wdrożenie obecnie rozliczanych programów w obszarze perspektywy 2014-2020, co bezpośrednio przełożyło się na kumulację naborów oraz przyjmowanych wniosków.

Prezes ARiMR podkreślił także, że jego poprzednicy nie byli w stanie wdrożyć systemu informatycznego do obsługi płatności bezpośrednich, do czego Polska była zobligowana.

-Przykładem skutecznego zarządzania w ARiMR po 2015 roku może być wdrożenie systemu informatycznego do obsługi polskich rolników – dodał Nowakowski. – Systemu, którego poprzednicy z PSL nie umieli bądź nie chcieli skutecznie stworzyć oraz wdrożyć przez 8 lat! Ponad 1,1 mln rolników złożyło w 2019 roku wnioski o dopłaty bezpośrednie lub obszarowe przez internet – za czasów PO-PSL było to ok. 11 tys. wniosków. Dopiero zdecydowane działania nowego kierownictwa ARiMR doprowadziły do zbudowania i wprowadzenia w życie nowoczesnych rozwiązań informatycznych, osiągając przy tym oszczędności liczone w setkach milionów złotych.

Tomasz Nowakowski zaznaczył, że w ostatnim czasie wszystkie zaległości w ARiMR są skutecznie likwidowane.

– Agencja z sukcesami wdraża liczne i skomplikowane programy przeznaczone dla rozwoju rolnictwa w Polsce. Są to nie tylko dopłaty bezpośrednie, ale również licznie wypłacana i uruchamiana ad hoc pomoc w sytuacjach klęskowych takich jak powodzie czy susze (w ubiegłym roku ponad 2 mld zł z budżetu państwa – najwięcej w historii). Innym przykład: skuteczna walka z Afrykańskim Pomorem Świń, gdzie to właśnie ARiMR jest płatnikiem finansującym koszty walki z tą epidemią. Agencja była i jest w stanie skutecznie realizować skomplikowane programy i działania. To dzięki obecnym rządom coraz więcej środków, za pośrednictwem ARiMR, trafia na polską wieś. Kolejny przykład: pomoc przeznaczona dla rozwoju i propagowania kultury lokalnej, realizowanej przez np. Koła Gospodyń Wiejskich czy dopłaty do szkoleń i poszerzaniu wiedzy przez rolników. Agencja finansuje warte setki milionów złotych rocznie koszty industrializacji wsi poprzez modernizację gospodarstw rolnych czy pomoc przeznaczoną na rozpoczęcie działalności rolniczej – mówił.

O czym jeszcze pisał w oświadczeniu prezes ARiMR? Podkreślał wdrażane przez Agencję innowacje w rolnictwie.

-Kolejnymi operacjami, które są wdrażane przez ARiMR są koszty badań naukowych, wdrażania innowacji dla produkcji rolnej, tworzenia skróconych łańcuchów dostaw, dzięki którym mieszkańcy Polski mogą kupić tanią, zdrową żywność wprost od polskiego producenta.

Wskazane wyżej przykłady stanowią pewien wycinek. Poprzednicy zarządzający ARiMR przed 2015 rokiem doprowadzili tę instytucję do zapaści i gdyby nie zdecydowane działania kierownictwa ARiMR oraz resortów ją nadzorujących, system pomocy dla rolnictwa stałby się całkowicie niewydolny, a Polska straciłaby miliardy środków unijnych. Naprawa funkcjonowania Agencji, doprowadziła do tego, że obecnie wypłaty są realizowane, a powstałe z winy poprzedników opóźnienia skutecznie nadrabiane. Proces modernizacji Agencji ciągle trwa, przed nami jeszcze wiele ciężkiej pracy. Przykładem może być projekt pełnej informatyzacji, dzięki której uda się usunąć liczne ograniczenia administracyjne, oddziedziczone po poprzednikach, co znacznie przyśpieszy oraz ułatwi proces weryfikacji wniosków. Pierwsze sukcesy ją są widoczne – chociażby w postaci wspomnianego wcześniej systemu informatycznego, który zdobywa liczne międzynarodowe nagrody. To jego wdrożenie w 2018 roku wprowadziło nową jakość do obsługi polskich rolników, przenosząc ją w XXI w.

W oświadczeniu prezes ARiMR jest świadomy pewnych błędów i niedociągnięć, jednak, jak zaznacza, wszystkie są szybko korygowane i naprawiane. Celem Agencji jest bowiem ciągły rozwój polskiego rolnictwa i obszarów wiejskich.

– ARiMR jest powołana do tego, by służyć polskiej wsi – realizować zadania postawione przed nią przez państwo.

ARiMR z pokorą i powagą przyjmuje każde słowo krytyki, ważąc ich sens i zasadność. Dzięki konstruktywnej rozmowie jesteśmy w stanie lepiej słyszeć głos rolników i społeczeństwa, by ciągle zmieniać się i dostosowywać do wymogów nowoczesności.

Jak podaje Wirtualna Polska, wnioski rolników o dofinansowania z różnych programów rozpatrywane są miesiącami, a nawet latami. Pieniędzy nie otrzymało 250 kół gospodyń wiejskich. Rok temu premier Morawiecki obiecał im po 3000 zł dotacji rocznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *